Baska ZDROWIA i duzooo SIL!
Rusia juz przedstawienie bylo ,czy juz po prtakach z ta owieczka?
No i chcialam Ci przypomiec ,ze nam dawnooo temu foty obiecalas ;-) Nie zapomialam Ci ich
U nas püo staremu... W piatek przyjezdza moj brat... Dzis wpada kumpel Adama do nas... Na weekend jedziemy jeszcze do tesciow bo w koncu do Pl. na swieta znowu,wiec chociaz z soboty na niedziele u nich posiedzimy i zrobimy sobie namiastke swiat ;-)
Mloda wczoraj pierwszy raz w gosci byla do jednej z kolezanek z klasy byla zaproszona ,a dzis wpada do nas inna kolezanka,zas w poniedzialek przychodzi ta co u niej wczoraj byla

Dodam Wam krotka historie z przedwczoraj... Jedziemy z mloda autem do szkoly...zimno,pelno sniegu, za 5 min. rozpoczynaja sie lekcje i patrzymy idzie mlodej kolezanka-wlasnie ta u ktorej wczoraj byla...No wiec zatrzymalysmy sie i pytam czy chce jechac z nami..., slysze ,ze ktos sie wydziera wolajac jej imie z balkonu... pytam czy to tata,a moze dziadek ...ale twierdzi ,ze nie...wiec mowie moze wujek...on jednak kulka razy powiedziala ,ze tam nie mieszkam...facet znikl w domu... jade kawalek dalej i mysle sobie ,a jak to ktos z jej rodziny jednak...pomysla ze porwali dziecko... Ale zawiozlam do tej szkoly... No i jak mama tej dziewczynki zadzwonila czy moze Noemi zabrac zapytalam sie czy to ktos z jej rodziny mogl byc tczy to zbieg okolicznosci... To byl tej malej tata... Prawie facet zawalu dostal...pobiegl do szkoly... Chcial na policje juz dzownic...Strasznie mi faceta szkoda bylo... Bo postawilam sie w jego sytuacji i ja mysle ,ze bym chyba tego zawalu dostala... Powiedzialam sobie ,ze nie bede juz podwozic nikogo...zgarniac z ulicy... Bo to jednak czlowiek chcial dobrze ,a wyszlo strasznie...