reklama

Nieustanna zgaga

U mnie niestety nic nie pomagało , mleko, migdały, tabletki czy zmiana diety... Zgagę miałam od połowy do ostatniego dnia ciąży i na pocieszenie dodam tylko że po porodzie minęła jak reką odjął

Po mleku jest mi gorzej bo nie chce się odbić no i małej chyba mleko i produkty mleczne słabo podchodzą haha :) o, migdałów nie próbowałam! Ja tez tylko wyczekuje aby to wszystko się skończyło, bo naprawdę fizycznie i psychicznie jestem dętka. Jeszcze 6 tygodni..
 
reklama
Mam tak od 20ktoregoś tc. A teraz już 33. Rennie. Soda oczyszczona. Dieta. Czasem lepiej czasem wymiotuję kwasem... byle do porodu.

Rennie nie pomogło ani trochę, nadal miałam takie „ataki”. Z soda oczyszczona tez spróbuje zanim kupię jakiś lek, a moze pomoże. Biedna, ja myśle tak samo „aby do porodu” bo już mam serdecznie dość. Nigdy nie borykałam się ze zgaga a teraz to mam ja aż nadto
 
Rennie nie pomogło ani trochę, nadal miałam takie „ataki”. Z soda oczyszczona tez spróbuje zanim kupię jakiś lek, a moze pomoże. Biedna, ja myśle tak samo „aby do porodu” bo już mam serdecznie dość. Nigdy nie borykałam się ze zgaga a teraz to mam ja aż nadto
Ja w każdej ciąży mniej lub więcej ale teraz to SZCZYT nie wymiotowałam praktycznie w ogóle w tej ciąży a na końcówce samym kwasem blee. I to że aż do gardła to pieczenie podchodzi. Koszmar.
 
reklama
Ja miałam tak przy córce, na chwilę (30min) pomagało renni, potem zgaga wracała, w nocy nie umiałam przez to spać, bo w dzień jakoś człowiek sobie z tym radził. Jedyne co Ci jeszcze mogę poradzić to odstaw soki, kawę i herbatę bo to wzmaga zgage. Najlepsza zwykła woda. O diecie nie będę pisać, bo to chyba wiadome, chociaż ja zgage potrafiłam mieć po wszystkim. Byle do porodu :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry