reklama

nocne zasypianie...

Temat na forum 'Roczniaki i dwulatki' rozpoczęty przez drogba, 28 Kwiecień 2010.

  1. drogba

    drogba Zaciekawiona BB

    nasza Basia ma 14 miesiecy i od tygodnia zaczela sie awersja do swojego łóżeczka, jak nadchodzi pora spania w nocy i jest proba polozenia ja do lozeczka zaczyna sie niesamowity ryk (to nawet nie placz), o tyle to dziwne ze taka sytuacja nie miala dawno miejsca, bo od urodzenia spi we wlasnym lozeczku. Nie pomaga tu konsekwencja bo jak sie ja zostawi w tym lozeczku to tak placze ze az wymiotuje, nic nie daje polozenie ja z mama czy z nami w jednym lozku, jedyne co pomaga to noszenie na raczkach az usnie - wtedy kladziemy ja do jej lozeczka, ale oczywiscie jak sie obudzi i zorientuje ze juz jest w lozeczku to z powrotem ryk. Dodam ze napewno za wczesnie nie probujemy jej uspic, idzie spac okolo 22.00. Zreszta wczesniej jak probujemy to jest to samo
     
  2. emilka2626

    emilka2626 Zaciekawiona BB

    Niestety nadchodzi taki czas dla naszych maluchów, ze nie chcą iść spać. U mnie też tak było były dwa powody tego nie chce iść spać, bo ja chcę bawić się a drugi to niestety strach przed ciemnym pustym pokojem. U nas na taki płacz pomógł rytuał wyrzucania z pokoju stworków. Zawsze przed spaniem robiliśmy akysz akysz potworki i zostawialiśmy zapaloną lampkę gdzieś w kącie. Spróbujcie dać jakąś laleczkę do spania i jakiegoś pluszaka i mówić jej zawsze wieczorem ze mama i tata są obok nie ma co się bać. Mam nadzieję ze to może pomoże. Życzę powodzenia.


    http://zdjecia-slubne-lodz.com
     
  3. reklama
  4. hejdzidzia

    hejdzidzia Zaciekawiona BB

    Moja córcia ma 3,5 roku,nauczyłam się już ,że przychodzą pewne etapy,które są nieuniknione dla dziecka.Należy pomóc im przez to przejść,a potem na prawdę wszystko wraca do normy.Matyldka bardzo wcześnie nauczyła się sama zasypiać,godzina 19.40 była kładziona,wcześniej oczywiście rytuały,książeczki,kołysanki itp,ale też właśnie od 1,5 roku pierwszy raz miała taki etap,że za chiny ludowe nie chciała do łóżeczka,zachowywała się jakby ją parzyło,wrzask,histeria.Już takiemu maluszkowi można coś tam wytłumaczyć,myślę,że bała się ciemności....Tłumaczyliśmy jej z mężem,że nic jej nie grozi,a jeśli chce to możemy położyć sie na łóżku obok niej.I tak też robiliśmy,czasami nawet zasypiała trzymając któreś z nas za rękę.Taki stan rzeczy trwał ok 10 dni,a potem wszystko wracało do normy.Od tego czasu miała jeszcze 2 takie "etapy"zawsze pomagało to samo i zawsze po jakimś czasie wracało wszystko do normy.





    Hejdzidzia sklep internetowy z odzieżą dziecięcą - Hejdzidzia sklep odzież dziecięca
     
  5. drogba

    drogba Zaciekawiona BB

    masz racje, pewnie tak wlasnie jest, trzeba to po prostu przejsc i nie kombinowac za wiele
    dzieki za porady, u nas jak narazie w takich chwilach zdaje egzamin usypianie w wozeczku, oby sie tylko nie przyzwyczaiła do tej metody :)
     
    Ostatnia edycja: 30 Kwiecień 2010

Poleć forum