reklama

Nowy Sącz i okolice

Ja rodziłam z mężem w szpitalu w Nowym Sączu więc jak masz jakieś pytania to pytaj - może będę mogła pomóc mimo że poród miałam 2,5 r temu


Hej JustaS. Fajnie ze zagladasz na to forum. Wlasciwie to moje pytania dotycza wszystkiego - czy zglaszalas wczesniej w szpitau chec porodu rodzinnego, czy tata musi sie jakos specjalnie ubrac (czasem wymagaja jasnego ubrania i kapci), czy sale sa jednoosobowe, czy korzystalas ze stolka, wanny prysznica, czy mialas mozliwosc rodzenia w wodzie, czy moglas chodzic swobodnie w czasie porodu, czy atmosfera byla mila.... i takie tam:):) Powinnysmy sie umowic na kawe bo tyle tych pytan:):)
 
reklama
Hej JustaS. Fajnie ze zagladasz na to forum. Wlasciwie to moje pytania dotycza wszystkiego - czy zglaszalas wczesniej w szpitau chec porodu rodzinnego, czy tata musi sie jakos specjalnie ubrac (czasem wymagaja jasnego ubrania i kapci), czy sale sa jednoosobowe, czy korzystalas ze stolka, wanny prysznica, czy mialas mozliwosc rodzenia w wodzie, czy moglas chodzic swobodnie w czasie porodu, czy atmosfera byla mila.... i takie tam:):) Powinnysmy sie umowic na kawe bo tyle tych pytan:):)

trochę napisałam o to co pytasz w poprzednim poście
ale jeszcze uzupełnię
stołek był tak z dziurą ;-) ale ja z niego nie korzystałam bo podczas skurczy musiałam/chciałam się ruszać a siedzenie na stołku było dla mnie koszmarem, czy w wodzie można rodzic to nie wiem
chodzić można raczej nie w salce w której rodzisz tylko po korytarzu głównym w salce sie nie bardzo dało bo to klitka a po korytarzy to nie chciałam bo tam się tyle ludzi przewijało ( lekarze pielęgniarki, inne rodzące tatusiowe ) no i te krzyki na korytarzu mnie stresowały więc wolałam siedzieć z mężem w tej naszej klitce - z resztą mi się najlepiej siedziało na piłce przy barierka nie miałam potrzeby chodzenia
 
Monik@25 w położniczym można rodzić w wannie ale trzeba mieć odpowiedenie badania i akurat wanna musi być wolna...za to bez ograniczeń możesz korzystać z piłek prysznica i barierek. Tata może być przy porodzie i nie trzeba tego wcześniej zgłaszać, musi tylko wykupić strój za ok 50 zł
Co do zzo to jest możliwość w medikorze ale musisz wcześniej spotkać się z ich anestezjologiem i to on decyduje czy możesz
 
Dzieki dziewczynki. Co do Medikoru to niby maja w ofercie zzo ale jakos nikt go chyba tam jeszcze nie dostal:) Sama chcialam tam rodzic z zzo ale ostatecznie zdecydowalam sie jednak na szpital, bo skoro bez zzo to w szpitalu lepsza opieka - ponoc medikor ma slabe zaplecze medyczne i w razie problemow wioza do Krakowa!!

Dzisiaj mam straszne zmartwienie z synkiem - wysoka goraczka od poludnia ktorej nic nie moglo zbic - z 39,6 tylko do 38,6!! Bylismy na pogotowiu i zdiagnozowano angine, a teraz po chlodnej kapieli, czopku nurofen i dawce paracetamolu nareszcie czolko zrobilo sie chlodne. Musze zmierzyc znowu temperature. No i leki przciwgoraczkowe mam podawac zamiennie co pare godzin. masakra - maly pierwszy raz mi choruje i dla mnie dramat!!! Prezent na walentynki zrobil Szymcio rodzicom:)

Pozdrawiam i milych Walentynek
 
Wiesz Monika z tym Medikorem to taki trochę mit, że jak coś nie tak to dziecko do Krakowa wiozą bo szpital w Sączu dziecka nie chce przyjąć
Ja rodziłam w szpitalu ale gro moich znajomych rodziło w Medikorze i sobie chwalą
Ja gdyby coś kiedyś to chciałabym w Medikorze właśnie bo jest możliwość zzo - drugi raz naturalnie nie chce ( choć podobno mój pierwszy poród jakiś trudny nie był )
No i to czego mi w szpitalu brakowało to możliwości przebywania ojca dziecko - w szpitalu jest taka mała salka odwiedzin z kilkoma plastikowymi krzesłami na których za nic nie mogłam usiąść bo były nie wygodne, do tego gonienie przez caly korytarz do tej salki z mało komfortowym wkładem poporodowym między nogami to porażka jak dla mnie była - po za tym w tej salce tłumy ludzi tłok ścisk gorąc

Zdrówka dla synka życzę :)
Mój też coś pokasłuje i lekki katarek ma - i dla mnie to też nowość bo moje dziecko z tych niechorowitych
 
Ostatnia edycja:
reklama
Justa nie zartuj!!! Wiesz, najgorsze jest to ze ja caly czas mam w glowie swoj pierwszy porod i niby wiem ze tu w saczu bedzie inaczej ale pewne rzeczy przyjmuje jako pewnik, a tu...

Poprzednio rodzilam z zzo, polozne mile i usmiechniete, tata spal na rozkladanym fotelu obok mnie (czekajac na rozwarcie), po porodzie zawieziono nas na sale (tata tez), dostalismy obydwoje sniadanko na wzmocnienie (specjalnie dla nas o 3 nad ranem). Po poludniu tata byl przy nas, polozna na lozku demonstrowala nam jak kapac dziecko, jak sie je trzyma, inna pytala i uczyla jak karmic piersia, etc.... Co kilka godzin chodzila babka oferujac kawe albo herbate... i zbierala zamowienie co na obiad (do wyboru kilka pozycji) i kolacje. Polozne co jakis czas przychodzily pytac czy wszystko ok z nami....

Myslalam o medikorze liczac na zzo (rodzilam poprzednio w sumie 50h!!), ale wypytywalam wiele osob i kazda albo mi mowila ze to powoduje duszenie sie dziecka( nie wiem skad takie informacje) albo ze i tak nawet w medikorze mi nie zrobia. No i to wozenie dziecka tez za kazdym razem gdzies wychodzi. No i do tego moj lekarz prowadzacy pracuje w szpitalu....

No i zdecydowalam sie na szpital ale sama juz teraz nie wiem...

Z synkiem lepiej, goraczka w nocy spadla i teraz tez jest ok ale zobaczymy pozniej. Gorzej bo mam dla niego chyba z piec roznych lekarstw w syropach a on albo nie chce albo wymiotuje tym....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry