Witam po weekendowo
Młody w przedszkolu a ja właśnie przeglądam ogłoszenia z pracą, nawet znalazłam coś interesującego, muszę więc przygotować sobie CV i LM i zacznę rozsyłać.
Dziewczyny mam pytanie, dajecie dzieciom jakieś specyfiki na uodpornienie ?
Muszę zacząć Młodego czymś faszerować bo niestety nieodpowiedzialni rodzice przyprowadzają do przedszkola kaszlące, kichające, zakatarzone dzieci a co gorsza z gorączką

Na razie Młody dostaje porcje witamin - bardzo lubi owoce więc codziennie zjada jabłko i przynajmniej 2 mandarynki, pije herbatkę z cytryną, mleko z miodem, syrop z cebuli, dodatkowo uwielbia czosnek - no ale chciałabym coś jeszcze myśłałam może o Rutinacea czy Citrosept a Wy co polecacie ?
I jeszcze jedno znacie jakiegoś w Sączu dobrego psychologa dziecięcego ?
Niestety nasza wizja bezstresowego wychowania wychodzi nam już bokiem :-(
Pewne sprawy wymknęły nam się z pod kontroli, do tego rozjeżdżamy się z mężem co do metod wychowawczych przez co często gęsto kłócimy się i to przy dziecku
No i w efekcie mamy w domu buntownika, złośnika który robi z nami co chce :-(
Po dzisiejszej porannej scenie jaką odstawił syn i mąż - powiedziałam DOŚĆ - najpierw pomyślałam o jakiejś mądrej książce aby pomogła ustalić nam nowe zasady i plan działania co by syna postawić do pionu, ale mąż oporny jest i pewnie książkę by wyśmiał więc myślę że rozmowa z dobrym psychologiem będzie najlepsza
no to znowu się rozpisałam ;-)