• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

reklama
Kochana a co ja Ci wczoraj mówiłam?? Dobrze że już jest lepije i maż cały i zdrowy dotarł do domu
Nie taki zdrowy............jak wszedł do domu to mi oznajmił, że idzie w miasto pomóc ludziom i strażakom, bo to jego obywatelski obowiązek...ale jak zobaczyłam "dwa sople" pod nosem, oczy czerwone i załzawione oraz wszystko mokre - nawet majtasy - to powiedziałam "O nie!!!! Ty już wystarczająco pomogłeś"!!!! Dlaczego on taki musi być......
 
Danula mam podobnie jak TY. Takie dni daja mi dużo przemysleń i uporania się z myślami. Wiem że mój ANiołek na górze ma bardzo dobrze. Ma opiekę w swoim wujku a moim małym braciszku który tez od nas odszedł w wieku 4 lat.

Na pewno tak jest a takie myślenie bardzo pomaga. Moimi Aniołkami opiekuje się na pewno mój Tata i wujek no i dziadkowie

Dokładnie......i teraz może to głupie, bo nie miałam pochówku swoich dzieciątek, ale przy rodzinnym grobie na cmentarzu, usypałam terpik i posiałam trawkę...to moje symboliczne miejsce na światełko
[*]
[*]....

Ja tak zrobiłam tu na cmentarzu u koło Teścia...zapalam tam zawsze dwa znicze
 
Nie taki zdrowy............jak wszedł do domu to mi oznajmił, że idzie w miasto pomóc ludziom i strażakom, bo to jego obywatelski obowiązek...ale jak zobaczyłam "dwa sople" pod nosem, oczy czerwone i załzawione oraz wszystko mokre - nawet majtasy - to powiedziałam "O nie!!!! Ty już wystarczająco pomogłeś"!!!! Dlaczego on taki musi być......

Wiem, że ciężko Ci z tym ale ciesz się masz dobrego człowieka za męża...wolałabyś takiego co siedzi z piwskiem i nie intersuje się tym, że innym się krzywda dzieje??
 
Nie taki zdrowy............jak wszedł do domu to mi oznajmił, że idzie w miasto pomóc ludziom i strażakom, bo to jego obywatelski obowiązek...ale jak zobaczyłam "dwa sople" pod nosem, oczy czerwone i załzawione oraz wszystko mokre - nawet majtasy - to powiedziałam "O nie!!!! Ty już wystarczająco pomogłeś"!!!! Dlaczego on taki musi być......

Oni tak mają...

Na pewno tak jest a takie myślenie bardzo pomaga. Moimi Aniołkami opiekuje się na pewno mój Tata i wujek no i dziadkowie
Ja tak zrobiłam tu na cmentarzu u koło Teścia...zapalam tam zawsze dwa znicze

Moim Aniołkiem opiekują się jego dziadkowie - rodzice mojego D - więc jest pod najlepszą opieką z możliwych...


Ja do kościoła pójdę, ale nie na mszę...
Chcę iść tak po prostu pomyśleć, sama...
Podobnie jak w momencie, gdy Tosia odeszła...
Też byłam sama....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry