• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

Danulka czy ja wiem czy to nazwać starankami. Byłam na wizycie u ginki zaleciła monitoring cyklu. Nie pekaja mi pęcherzyki. W tamtym miesiącu brałam CLO i zastrzyk pregnyl. I tak nie pomogło.Zrobiła sie torbiel. Więc sobie odpuszczamy do końca roku. PO Nowym Roku zdecydowalismy się zapisać do kliniki leczenia niepłodności. I na poważnie zając się leczeniem bo juz innego wyjścia nie widzimy. Więc staranka są ale nie aż tak intesywne. Do końca roku odpuszczamy ;-)

Kurcze aż tak? Ale masz racje dajcie sobie na luz nie ma co się stresować...zajmijcie się sobą ;-)
 
reklama
Oj to bardzo niedobrze, bez przyjaciół ciężko w życiu......a czemu to tak???
Przez głupie gadanie bo to niby byli przyjaciele a zamiast pomagać to czułam tylko zazdrość i słyszałam niedorzeczne teksty. Miałam 4 bardzo bliskie mi osoby 2 które znałam od zawsze i dwie które poznałam przez internet i spędziliśmy tysiące godzin na skype i w realu też bo się spotykaliśmy czasem. No i wszystko wzięło w łeb jak poznałam Ł. i teksty, że ta znajomość nie przetrwa za daleko od siebie mieszkamy itd gdy zaczęliśmy u siebie pomieszkiwać to, że za wcześnie gdy byłam już w 3 miesiącu ciąży i powiedzieliśmy o tym to teksty, że jak tak szybko? Ze Nam się na pewno nie ułozy.....No szybko się zdecydowaliśmy na bobaska bo po jakiś 7 miesiącach odkąd się znaliśmy a co to trzeba chodzić po 5 lat ze sobą żeby wiedziec że to ta osoba i pragnie się z nią dziecka czy co ? I cały czas zero radości z mojego/Naszego szczęścia tylko wiecznie głupie gadanie było a jak usłyszałam, że Łukasz wypłynął bo chciał od tego wszystkiego uciec to nie wytrzymałam zerwałam te znajomości na amen ....
 
danulka nie ma też co tak sobie odpoczywac :-) Bo żołnierzyki moga się rozleniwić ;-) Muszą być w gotowości zawsze;-) Więc trzeba je od czasu do czasu poruszyć :-)
 
Przez głupie gadanie bo to niby byli przyjaciele a zamiast pomagać to czułam tylko zazdrość i słyszałam niedorzeczne teksty. Miałam 4 bardzo bliskie mi osoby 2 które znałam od zawsze i dwie które poznałam przez internet i spędziliśmy tysiące godzin na skype i w realu też bo się spotykaliśmy czasem. No i wszystko wzięło w łeb jak poznałam Ł. i teksty, że ta znajomość nie przetrwa za daleko od siebie mieszkamy itd gdy zaczęliśmy u siebie pomieszkiwać to, że za wcześnie gdy byłam już w 3 miesiącu ciąży i powiedzieliśmy o tym to teksty, że jak tak szybko? Ze Nam się na pewno nie ułozy.....No szybko się zdecydowaliśmy na bobaska bo po jakiś 7 miesiącach odkąd się znaliśmy a co to trzeba chodzić po 5 lat ze sobą żeby wiedziec że to ta osoba i pragnie się z nią dziecka czy co ? I cały czas zero radości z mojego/Naszego szczęścia tylko wiecznie głupie gadanie było a jak usłyszałam, że Łukasz wypłynął bo chciał od tego wszystkiego uciec to nie wytrzymałam zerwałam te znajomości na amen ....

No niestety znam to jedna "przyjaciółka" kiedyś nawet mi narzeczonego odbiła...taka była dobra...szkoda słów co potrafi zrobić jeden człowiek drugiemu :sorry:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry