• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Odskocznia;))))

reklama
nie smutam sie poprostu chyba te uplywajace dni ta na mnie dzialaja niewiele mi juz zostalo i powoli do mnie dochodzi ;) w weekend sie spakuje to sie troche uspokoje... czasami mam wrazenie jakby zostalo mi kilka dni a nie tygodni...
No tak......całkiem niewiele Ci pozostało :tak:To Kochana psychicznie sie nastawiaj, ale na same pozytywy....niedługo razem z Tobą będziemy cieszyć się maleństwem!!!Nie stresuj się zbliżającym się terminem Kochana, bo Franiu wyczuwa Twój niepokój....a pakowanie to bardzo dobry pomysł...na spokojnie wsio spakujesz, coby później na ostatnią chwilę się nie miotać ;-)A kiedy idziesz do lekarza???
 
No tak......całkiem niewiele Ci pozostało :tak:To Kochana psychicznie sie nastawiaj, ale na same pozytywy....niedługo razem z Tobą będziemy cieszyć się maleństwem!!!Nie stresuj się zbliżającym się terminem Kochana, bo Franiu wyczuwa Twój niepokój....a pakowanie to bardzo dobry pomysł...na spokojnie wsio spakujesz, coby później na ostatnią chwilę się nie miotać ;-)A kiedy idziesz do lekarza???

jutro jade do poloznej na wizyte....

ja sie porodem nie stresuje poprostu zbliza sie termin USG na ktorym stwierdza jak maly jest ulozony... jesli nie bedzie glowka w dol to nie ominie mnie cesarka na 99% ;( USG mam 5go marca... narazie z tego co czuje maly jest ulozony bokiem czasam pupa na dole czuje glowke miedzy piersiami ....
 
jutro jade do poloznej na wizyte....

ja sie porodem nie stresuje poprostu zbliza sie termin USG na ktorym stwierdza jak maly jest ulozony... jesli nie bedzie glowka w dol to nie ominie mnie cesarka na 99% ;( USG mam 5go marca... narazie z tego co czuje maly jest ulozony bokiem czasam pupa na dole czuje glowke miedzy piersiami ....
No, ale widzę, że sterujesz się czy będzie naturalny, czy cesarka......Kochana, co ma być to będzie, najważniejsze, żeby maluszek był zdrowiutki....a zresztą sobie poradzisz, ja z Tobą myślami będę :tak:i będę trzymać kciuki....może maluch się jeszcze obróci...jeszcze troszkę czasu ma, więc nie myśl o tym na zapas.....;-)
 
No, ale widzę, że sterujesz się czy będzie naturalny, czy cesarka......Kochana, co ma być to będzie, najważniejsze, żeby maluszek był zdrowiutki....a zresztą sobie poradzisz, ja z Tobą myślami będę :tak:i będę trzymać kciuki....może maluch się jeszcze obróci...jeszcze troszkę czasu ma, więc nie myśl o tym na zapas.....;-)

nie wiem czemu tak mi na tym zalezy wiem ze to glupie i najwazniejszy jest Franek.... wkurza mnie tom czasami bo zamiast mnie wspierac choc udawajac to on mnie jeszcze doluje mowiac ze on liczy na cesarke bo to dla mojego dobra:wściekła/y: odezwal sie ekspert co dla mnie dobre a co nie... wogole nie liczy sie z tym co ja czuje:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
 
nie wiem czemu tak mi na tym zalezy wiem ze to glupie i najwazniejszy jest Franek.... wkurza mnie tom czasami bo zamiast mnie wspierac choc udawajac to on mnie jeszcze doluje mowiac ze on liczy na cesarke bo to dla mojego dobra:wściekła/y: odezwal sie ekspert co dla mnie dobre a co nie... wogole nie liczy sie z tym co ja czuje:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Kochana On niech lepiej się nie mądrzy.....to lekarze będą wiedzieć co będzie lepsze - naturalny czy cesarka, a Tobie pozostanie stawić temu czoła, cokolwiek zdecydują....
Pamiętaj ja jestem z Tobą...
 
Kochana On niech lepiej się nie mądrzy.....to lekarze będą wiedzieć co będzie lepsze - naturalny czy cesarka, a Tobie pozostanie stawić temu czoła, cokolwiek zdecydują....
Pamiętaj ja jestem z Tobą...

dziekuje Kochana :*

pamietam jak polozna do mnie przyjechala po kilku dniach jak wyszlam ze szpitala i spytala sie czy nie chce sie widziec z psychologiem po tej cesarce ze czasami kobieta jest bardzo trodno itd... smiac mi sie chcialo wtedy no bo na co mi psycholog wkoncu nie bylo innego wyjscia wazne ze maly jest z nami nie myslalam wtedy tak o tym jak dzis.... mam nadzieje ze i tym razem jakby co sobie z tym poradze ale czesto to nie zalezy od nas ;(
z jednej strony rozumiem toma bo sie martwi zeby mi sie nic nie stalo z nogami... ale ja jesli nie sprobuje nie bede soba poza tym rozmawialam z lekarzem w PL i powiedzial ze nie widzi zadnych przeciwskazan po tylu latach....
 
dziekuje Kochana :*

pamietam jak polozna do mnie przyjechala po kilku dniach jak wyszlam ze szpitala i spytala sie czy nie chce sie widziec z psychologiem po tej cesarce ze czasami kobieta jest bardzo trodno itd... smiac mi sie chcialo wtedy no bo na co mi psycholog wkoncu nie bylo innego wyjscia wazne ze maly jest z nami nie myslalam wtedy tak o tym jak dzis.... mam nadzieje ze i tym razem jakby co sobie z tym poradze ale czesto to nie zalezy od nas ;(
z jednej strony rozumiem toma bo sie martwi zeby mi sie nic nie stalo z nogami... ale ja jesli nie sprobuje nie bede soba poza tym rozmawialam z lekarzem w PL i powiedzial ze nie widzi zadnych przeciwskazan po tylu latach....
Kochana, nie ma co rozkwilać...natura zadecyduje.....

Zjem grochóweczki ciutkę, bom głodna....
Smacznego - dziękuję...:-p:-p:-p:-p
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry