rudzia789
szczęściara
Czyli rozumiem, że pokój nadal stoi rozbebeszony....ok nie pytam
No nieżle normalnie Ci nie zazdroszczę i powiem szczerze jak tak czytam to aż się boje co będzie jak nam się uda ;-), ale czemu teraz wymiotujesz?? Nie dzieje się coś nie tak??
nie nie wszytsko jest ok
