reklama

Odskocznia;))))

reklama
witajcie dziewczynki...
a szkoda gadac jak zawsze kochane klopoty...
od tego poniedzialku siedze sama z chloapakami w domku i tak... powiem ze troszke ciezko :(

Ale co fizycznie nie dajesz rady, czy psychicznie???
Podeślij tu jednego do mnie, ja z chęcią spędzę czas z małym łobuziakiem ;-)
Marta, dasz radę! Musisz tylko organizować sobie rozkład dnia i tego się trzymać....będzie dobrze....tulam***:-)
 
fizycznie jeszcze jakos daje rade.. ale psychicznie zaczynam wysiadac... tez tak myslalam ze rozlowe sobie ladnie dzien i bede sie trzymac planu ale to nie wyglada niestety tak pieknie ;) Kacper daje tak po garach ze masakra... wogole przestal mnie sluchac zrobil sie strasznie zlosliwy - prosisz go zeby byl ciszej a on jeszcze glosniej sie wydziera, mowisz idz to on stoi itd... masakra jakas... a Konrad jest cicho tak dlugo jak sie go buja w foteliku wiec niewiele moge zrobic... smutno mi bo chcac nie chcac dzieki temu Kacper zszedl na drugi plan nie ma dla niego wogole czasu i widac jak na tym cierpi... nie wiem kiedy ja sie ogarne z tym wszytskim :(
 
fizycznie jeszcze jakos daje rade.. ale psychicznie zaczynam wysiadac... tez tak myslalam ze rozlowe sobie ladnie dzien i bede sie trzymac planu ale to nie wyglada niestety tak pieknie ;) Kacper daje tak po garach ze masakra... wogole przestal mnie sluchac zrobil sie strasznie zlosliwy - prosisz go zeby byl ciszej a on jeszcze glosniej sie wydziera, mowisz idz to on stoi itd... masakra jakas... a Konrad jest cicho tak dlugo jak sie go buja w foteliku wiec niewiele moge zrobic... smutno mi bo chcac nie chcac dzieki temu Kacper zszedl na drugi plan nie ma dla niego wogole czasu i widac jak na tym cierpi... nie wiem kiedy ja sie ogarne z tym wszytskim :(

Marcia, wyobrażam sobie, że łatwo nie jest...ale z czasem znajdziesz ten "złoty środek" i wszystko pogodzisz...początki przecież są zawsze trudne. Małemu się nie dziw, że taki jest...raptem pojawia się w jego życiu "nowa osoba", czuje zagrożenie i na pewno zazdrość. Musisz uzbroić się w cierpliwość i starać się z nim jak najwięcej rozmawiać...tłumaczyć...włączać do zajmowania się małym itp. Nie daj mu odczuć, że zszedł na drugi plan, bo dziecko tego nie rozumie...i zastosuj może metodę "nagród" i "kar", oczywiście wszystko z głową... ;)
Dasz radę Kochana...kwestia czasu i wprawy...
Będzie dobrze***
 
Cześć dziewczyny

Ja tylko na szybko się melduje na kawkę zapach doszedł Sis :***

Marta biedulo jakoś musisz to ogarnąć nie masz wyjścia albo będziesz coraz bardziej nerwowa a to nie wróży nic dobrego dla nikogo :tak:

Anecia no przecież wiesz, że ja zawsze pamiętam ;-) :***

KAROLA MOJE GRATULACJE :-) JAK FAJNIE KOLEJNY MALUSZEK :-)

Uciekam na Tychy dzisiaj :sorry: a już mi się nie chce ;-)

Miłego dnia kochane buziaki :***
 
Cześć dziewczyny

Ja tylko na szybko się melduje na kawkę zapach doszedł Sis :***

Marta biedulo jakoś musisz to ogarnąć nie masz wyjścia albo będziesz coraz bardziej nerwowa a to nie wróży nic dobrego dla nikogo :tak:

Anecia no przecież wiesz, że ja zawsze pamiętam ;-) :***

KAROLA MOJE GRATULACJE :-) JAK FAJNIE KOLEJNY MALUSZEK :-)

Uciekam na Tychy dzisiaj :sorry: a już mi się nie chce ;-)

Miłego dnia kochane buziaki :***

Nagana, że tak późno :-p:-p:-p:-p:-D:-D:-D
To milutkiego pobytu w Tychach :sorry:
Nie pytam po co jedziesz.................................................
Buziam***
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry