Gatto - wiem, że jutro wszystko pójdzie sprawnie, więc trzymam kciuki żebyś szybko do siebie doszła i mogła tulić swojego skarbeczka &&&&&&&&&&&&&&&&
u mnie na szczęście już po chorobie, ale podobnie jak Emka się wkurzałam bo tak naprawdę to nie miałam czym się leczyć. smarowałam tą maścią majerankową ale nie wiem czy to ona pomogła czy po prostu katar minął. najważniejsze że jest lepiej. co do prezentów to raczej nie obchodzimy Walentynek ale z racji tego że ostatnio trochę o sobie zapomnieliśmy, to kupiłam mu piernika na patyku w kształcie serca. moje dziecię zmusza mnie do oszczędności bo co chcę z nią wejść do sklepu i coś pooglądać to od razu jest ryk. na początku myślałam że jest jej za ciepło, ale to raczej nie o to chodzi... chyba ma jakąś umowę z tatusiem dotyczącą nie wydawania przeze mnie pieniędzy. tylko w sumie sama na tym traci bo wczoraj chciałam kupić jej czapkę i też musiałam się ewakuować ze sklepu.