reklama

Odskocznia;))))

reklama
a ja dzisiaj znowu koszmar na rannym spacerze przeżyłam...
idę sobie z psiakamio 6 rano (jeszcze trochę ciemno, mgła...brrr) a Shira nagle się zatrzymała patrzy na łąki i warczy
new_Eyecrazy.gif
wpatruję się jak głupia w te krzaki i nic nie widzę.... a mała dalej swoje...po paru sekundach ujrzałam zarys postaci całej białej.... chodzącej w tych krzakach... Shira cały czas jak nie warczała to poszczekiwała... a tą postac raz widziałam a raz nie...stałam przez chwilę jak wryta i się wpatrywałam... a później pognałam do domu... za Shirą bo ta po prostu uciakała do domu...gdyby nie to że Shira podczas całej tej sytuacji miała podkulony ogon ze starchu....pomyslałabym że po prostu jakiś ludź się tam zapuścił... jutro juz rano chyba z M wyjdę z psiuirami bo sama sie nie odważę
icon_razz.gif
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry