reklama

Odskocznia;))))

reklama
Przeczytałam ten artykuł i hmmm ja się dowiedziałam, że jestem w ciąży w sumie jakoś w 4 tyg tzn czułam test zrobiłam w 8 tygodniu a do gina podreptałam jakoś w 11/12 tyg w sumie tylko dlatego tak późno bo się właśnie naczytałam o tych badaniach itd I stwierdziłam co ma być to będzie później się zaczęły moje myślówki, że dobrze nie będzie i w ogóle ja jakaś inna chyba jestem :eek: Do lekarza chodzę normalnie publicznie czy jak to się tam zwie, prywatnie byłam raz na USG a chodze tak dlatego, że..... chodziłam od usunięcia nerki prywatnie do dwóch ginów i mi wmawiali, że nie będę mogła mieć dzieci a jak się przejechałam do trzeciego to zostawiłam tam kupe kasy na badania jakieś po których zaczął tak wymyślać że ohohoho byle jak najwięcej mu płacić jeszcze rozumiem jak by mi naprawdę coś było ale kolejnych dwóch ginów potwierdziło że tamten po prostu wymyslał. Więc poszłam do publicznego lekarza i jak na razie jestem w 100% zadowolona no ale weź na takiego traf :eek: pewnie się takich znajdzie ze 3 na całe województwo :eek:

Danusia z moim charakterem to ja bym go tam zdzieliła :wściekła/y: Już raz pobiłam weterynarza :-D ale to inna historia ale jak by nie było to tez lekarz tyle, że od zwierząt więc inni niech się lepiej mnie boją :-D
 
A mnie dziś strasznie zimno trzęsie...
Chyba wczorajsza wycieczka wyjdzie mi bokiem...

:-):-):-)

no to ciepła herbatka z soczkiem malinowym koniecznie!!! co byś się nie rozłożyła :tak:

Witaj w klubie mnie napierdziela nie tylko kręgosłup dzisiaj czuje się jakby mnie walec przejechał :sorry:

ło... to chyba zaraźliwe wiec jest ;-):sorry:

Danusia z moim charakterem to ja bym go tam zdzieliła :wściekła/y: Już raz pobiłam weterynarza :-D ale to inna historia ale jak by nie było to tez lekarz tyle, że od zwierząt więc inni niech się lepiej mnie boją :-D

:szok::szok::szok::szok::szok::szok::szok: artystka :-D:-D:-D
 
Przeczytałam ten artykuł i hmmm ja się dowiedziałam, że jestem w ciąży w sumie jakoś w 4 tyg tzn czułam test zrobiłam w 8 tygodniu a do gina podreptałam jakoś w 11/12 tyg w sumie tylko dlatego tak późno bo się właśnie naczytałam o tych badaniach itd I stwierdziłam co ma być to będzie później się zaczęły moje myślówki, że dobrze nie będzie i w ogóle ja jakaś inna chyba jestem :eek: Do lekarza chodzę normalnie publicznie czy jak to się tam zwie, prywatnie byłam raz na USG a chodze tak dlatego, że..... chodziłam od usunięcia nerki prywatnie do dwóch ginów i mi wmawiali, że nie będę mogła mieć dzieci a jak się przejechałam do trzeciego to zostawiłam tam kupe kasy na badania jakieś po których zaczął tak wymyślać że ohohoho byle jak najwięcej mu płacić jeszcze rozumiem jak by mi naprawdę coś było ale kolejnych dwóch ginów potwierdziło że tamten po prostu wymyslał. Więc poszłam do publicznego lekarza i jak na razie jestem w 100% zadowolona no ale weź na takiego traf :eek: pewnie się takich znajdzie ze 3 na całe województwo :eek:

Danusia z moim charakterem to ja bym go tam zdzieliła :wściekła/y: Już raz pobiłam weterynarza :-D ale to inna historia ale jak by nie było to tez lekarz tyle, że od zwierząt więc inni niech się lepiej mnie boją :-D

:szok: dobrze że mieszkam daleko od Ciebie :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry