reklama

Odskocznia;))))

ech... niestety lekarze są różni

No niestety a szkoda, że nie słuchają nas jak czujemy, że coś jest nie tak tylko zbywają.. mi jak byłam pierwszy raz w ciąży i poszłam na pierwszą wizytę ginekolog zaraz na początku jak się dowiedział, że jestem w ciąży to powiedział, że mam poszukać innego lekarza bo jemu ciężarnych się nie opłaca już prowadzić i jak stwierdził , że ciąża martwa to mu powiedziałam "pewnie się pan cieszy jedna ciężarna nie opłacalna mniej" tak mnie wkurzył wtedy
 
reklama
No niestety a szkoda, że nie słuchają nas jak czujemy, że coś jest nie tak tylko zbywają.. mi jak byłam pierwszy raz w ciąży i poszłam na pierwszą wizytę ginekolog zaraz na początku jak się dowiedział, że jestem w ciąży to powiedział, że mam poszukać innego lekarza bo jemu ciężarnych się nie opłaca już prowadzić i jak stwierdził , że ciąża martwa to mu powiedziałam "pewnie się pan cieszy jedna ciężarna nie opłacalna mniej" tak mnie wkurzył wtedy

:szok::szok::szok::shocked2::shocked2::shocked2:
Jak on mógł!?
Przecież z ciężarnych ma co miesiąc dochód!!!
Przez 9 miesięcy...
Albo jeszcze częściej

 
:szok::szok::szok::shocked2::shocked2::shocked2:
Jak on mógł!?
Przecież z ciężarnych ma co miesiąc dochód!!!
Przez 9 miesięcy...
Albo jeszcze częściej


Kolejny znudzony swoją pracą i pewnie już nieżle wychodzący na prywatnych gabinetach palant więc po co leczyć na kasę jak można w tym gabinecie przyjmować prywatnie i werbować sobie w ten sposób pacjentki
 
Kolejny znudzony swoją pracą i pewnie już nieżle wychodzący na prywatnych gabinetach palant więc po co leczyć na kasę jak można w tym gabinecie przyjmować prywatnie i werbować sobie w ten sposób pacjentki

Ja chodziłam prywatnie, a i tak nie czułam się "dopieszczona" wizytą,
bo mój pan dr potrafił przyjmować do godz. 22.30 od 14.00...

 
Dlatego teraz zmieniam lekarza...

jak tylko czujesz taka potrzebę to tak rób... ja też zmieniłam lekarza :tak:

No niestety a szkoda, że nie słuchają nas jak czujemy, że coś jest nie tak tylko zbywają.. mi jak byłam pierwszy raz w ciąży i poszłam na pierwszą wizytę ginekolog zaraz na początku jak się dowiedział, że jestem w ciąży to powiedział, że mam poszukać innego lekarza bo jemu ciężarnych się nie opłaca już prowadzić i jak stwierdził , że ciąża martwa to mu powiedziałam "pewnie się pan cieszy jedna ciężarna nie opłacalna mniej" tak mnie wkurzył wtedy

nic tylko w pysk dac... :wściekła/y:
 
http://www.znanylekarz.pl/ranking-lekarzy/ginekolog/Gr%C3%B3jec

Chodziłam do Polkowskiego,
a teraz chce zmienić na Modzelewskiego...
Podobno super...
No i ordynator...
 
No ja wiem...
I zupełnie się nie dziwię,
że nie potrafił rozpoznać swojej pacjentki na oddziale...
Takie przedmiotowe, a nie podmiotowe traktowanie pacjentek...

I powiem Ci, że to traktowanie przedmiotowe jest najbardziej przykre nie czujesz się jak osoba potrzebująca pomocy ale jak intruz który przeszkadza...nienawidzę tego uczucia....jak ma Ci epoznać jak ma tysiące "dochodowych" pacjentek nie twarz się liczy tylko kolejny numerek z kasą..

jak tylko czujesz taka potrzebę to tak rób... ja też zmieniłam lekarza :tak:
nic tylko w pysk dac... :wściekła/y:

Kochana nawet nie wiesz jaką miałam na to ochotę
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry