reklama

Odskocznia;))))

Ale jak wiele z nas, kobiet, tego doświadcza...
Ale dosyć smutków...
Trzeba się cieszyć z tego, co się ma
:-):tak::-)
Idę sprzątać,
ale będę zaglądała co jakiś czas co tam piszecie,
kobiałki
:rofl2::rofl2:
 
reklama
No ja też...
Bo teraz...
Tak na podstawie lektury tego artykułu...
To może gdybym nie poszła do lekarza...
Gdybym nie pozwoliła się zbadać...
Gdybym miała tę wiedzę wcześniej...
To może...
Może...
Może Tosia byłaby wciąż w moim brzuchu...
:-(:-(:-(



Wiolka... tak nie możesz myślec... zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy aby Tosia była... nie można się obwiniac i myślec co by było gdyby... dziewczyno bo zwariujesz... nie myśl już o tym...
 
Wiolka... tak nie możesz myślec... zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy aby Tosia była... nie można się obwiniac i myślec co by było gdyby... dziewczyno bo zwariujesz... nie myśl już o tym...


Wiem...
Ale ziarenko niepokoju zostało zasiane...
Ja zrobiłam wszystko...
Ale czy mój lekarz też?
Za to nie odpowiadam...
On nawet do mnie nie podszedł,
jak leżałam w szpitalu przed i po zabiegu...

 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry