Na poczatek radzę zrezygnować z dziennych karmień, mleko można podać z kaszką łyżeczka. Spróbować różnych mlek, może któreś wyjątkowo posmakuje.
Kubki nie kapki są okropne, ciężko je dokładnie domyć i są siedliskiem bakterii, o wiele lepiej podać w zwykłym kubku ( wlewać po łyżeczce, żeby dziecko się nie zakrztusiło i całe nie zmoczyło podczas nauki).
Może lepiej aby ktoś zastąpił mamę na czas karmień?
Po jakimś czasie zrezygnować z karmień nocnych, dać solidną kolację i znowu, żeby ktoś inny usypiał. Na noc dać tylko wodę do picia.
Moja była na piersi prawie 2 lata, ponieważ miała skazę białkową, więc w dzień jadła kaszki na mleku ha, w nocy i nad ranem pierś. Pewnego dnia została z babcią na jeden dzień, który z przyczyn od mnie niezależnych przeciągnął się na dwie doby.Wróciłam w nocy, podałam piersi bo miałam pełne. To był jej ostatni raz. Piersi łagodnie zakończyły produkcję, a córka już się nie upominała.