• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Ogromny zator w piersi

Hej,
Potrzebuje waszej porady odnośnie zatoru w piersi. Zaczęło się od małego zastoju i zatkanego kanalika, kanalik udało mi ładnie udrożnić natomiast twarda grudka wewnątrz piersi cały czas jest i za nic nie chce zniknąć... Przez 2-3 dni pierś w tym miejscu była czerwona i obolała więc brałam Ibuprom, odkładałam kapusta, robiłam zimny okład. Aktualnie zaczerwienienie zniknęło pierś w sumie nie boli ale grudka jest. Wyczuwam ja wewnatrzp piersi i tak jak ja wymagam to ma gdzieś 3 cm średnicy... Położna poradziła mi wymasować jednak na ten moment nie ma efektów . Czy ktoś wie co mogłabym jeszcze zrobić? Mała ani laktaotr nie dają rady :( czy to nie dziwne że zaczerwienienie zniknęło a przyczyną nadal jest? Najbardziej podobała mi się rada od mojego ginekologa który powiedział "to odciągnąć" ;) już mi się nawet tłumaczyć nie chciało że to nie takie hop siup
 
reklama
Ciepły okład / prysznic i wibracje (szczoteczka, zabawka dziecka) powinno pomóc ruszyć. Po tym masaż w kierunku sutka i najlepiej ręcznie odciągnąć lub przystawać dziecko rzuchwa w kierunku zastoju. Być może jeszcze na sutku zatkane jest ujscie jakiegoś kanalika. Ja nie raz musiałam udrażniać sterylną iglą, wówczas wszystko puszczało i zastój "wyciekał" Jeśli mimo tego guzek będzie to zrobiłabym usg by wykluczyć np ropień.
 
Mój zatkany kanalik był biały na końcu więc bez problemu go zlokalizowałam i odetkalam. Czy to możliwe żeby były zatkane inne j nie było białego czopka na końcu?
 
A długo już karmisz? Ja miałam praktycznie ciągle zator w jednej piersi tak do 3mc po porodzie, potem się wszystko ustabilizowało. Ważne, żeby przy karmieniu opróżnić ta pierś do końca. Mi pomogły masaże w ciepłej wodzie plus kupiłam sobie w aptece okłady żelowe które sobie robiłam na noc
 
Karmię 7 tydzień i dodatkowo walczę z krysysem laktacyjnym, muszę dokarmiać mała mam bo ja mam za mało :( prawdę powiedziawszy jestem bliska żeby się poddać :(
 
Karmię 7 tydzień i dodatkowo walczę z krysysem laktacyjnym, muszę dokarmiać mała mam bo ja mam za mało :( prawdę powiedziawszy jestem bliska żeby się poddać :(
Jak będziesz dokarmiać, to w życiu nie będziesz miała odpowiedniej ilości mleka. Jeżeli robią co się zatory to pokarm masz, z resztą nawet jak pierś jest "sflaczała" to i tak dziecko ciągnie pokarm.
Kryzys laktacyjny koło 7 tygodnia to norma, syn wisiał na cycku cały czas, nie dokarmialam go i piersi zaczely produkować więcej mleka tyle ile potrzebuje, bo to normalne, że wraz z wiekiem dziecko wypija więcej. Podając mieszankę dajesz organizmowi znak, że nie jest potrzebna większą ilość mleka.
 
A długo już karmisz? Ja miałam praktycznie ciągle zator w jednej piersi tak do 3mc po porodzie, potem się wszystko ustabilizowało. Ważne, żeby przy karmieniu opróżnić ta pierś do końca. Mi pomogły masaże w ciepłej wodzie plus kupiłam sobie w aptece okłady żelowe które sobie robiłam na noc
A jakie to były okłady? W sensie na ciepło na zimno?
 
reklama
Hej,
Potrzebuje waszej porady odnośnie zatoru w piersi. Zaczęło się od małego zastoju i zatkanego kanalika, kanalik udało mi ładnie udrożnić natomiast twarda grudka wewnątrz piersi cały czas jest i za nic nie chce zniknąć... Przez 2-3 dni pierś w tym miejscu była czerwona i obolała więc brałam Ibuprom, odkładałam kapusta, robiłam zimny okład. Aktualnie zaczerwienienie zniknęło pierś w sumie nie boli ale grudka jest. Wyczuwam ja wewnatrzp piersi i tak jak ja wymagam to ma gdzieś 3 cm średnicy... Położna poradziła mi wymasować jednak na ten moment nie ma efektów . Czy ktoś wie co mogłabym jeszcze zrobić? Mała ani laktaotr nie dają rady :( czy to nie dziwne że zaczerwienienie zniknęło a przyczyną nadal jest? Najbardziej podobała mi się rada od mojego ginekologa który powiedział "to odciągnąć" ;) już mi się nawet tłumaczyć nie chciało że to nie takie hop siup
Rób ciepłe okłady, ja miałam podobnie. Brałam ciepły prysznic i przez dłuższy moment polewalam piersi ciepła woda. Laktator średnio pomaga a nawet szkodzi. Mi położna poradziła częściej przykładać dziecko spod pachy nawet jeśli jej się ulewa to ma ciągnąć a po drugie laktatorem ściągaj tylko do momentu ulgi( wystarczy po 3 minuty) bo ściągając powodujesz, że rozkrecasz jeszcze bardziej laktację.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry