Idzia, ja raczej nazwałabym ją głupią. Ja nie zadałabym tak głupiego pytania znajomej z klatki, czekałabym, aż sama pochwaliłaby się albo ciąża bylaby już tak widoczna, że pytania byłyby zbędne. A poza tym, ona jest starsza ode mnie tylko o rok a urodziła pięcioro dzieci, w tym jedno jej zmarło, miała gdzieś między ciążami też jedno poronienie. Jest bardzo zniszczona i zawiedziona, że Państwo nie płaci Jej już za każdą wychowywaną "sztukę". To jedna z tych cwanych osóbek, kombinujących na prawo i lewo. Zawsze jak kończyło jej się wychowawcze (samotna, ale mieszkająca i żyjąca z ojcem dzieci) to była w ciąży z następnym. Bida u nich aż piszczy, pokój z kuchnią i spooooora gromadka. Nie mam nic przeciw wielodzietnym rodzinom, żeby ktoś nie zrozumiał źle mojej wypowiedzi, ale moim zdaniem, rodzinę powinno zakładać się świadomie i utrzymywać ją a nie liczyć na pieniążki od Państwa. Oni poprostu mieli swój sposób na życie, mieli więcej pieniędzy niż my oboje pracujący, ale teraz to się im urwało bo prawo się zmieniło. Rozwodu nie ma bo nie było ślubu, zasądzonych alimentów też nie ma, więc nie ma co liczyć na pieniądze od Państwa, ewentualnie jakaś drobna pomoc z MOPS-u, została im goła pensja na 6 buziek do wykarmienia. W tej chwili to już tragedia, ale, moim zdaniem, też i głupota. I co Wy dziewczyny powiecie na taką osóbkę???