reklama

Olkusz i okolice

no dziś jest fajnie :tak: tak słonecznie.. i to słońce się tak fajnie odbija od tego śniegu :-D

a my już jesteśmy u rodziców i właśnie mama woła na rosołek :-D

uciekam ;-) miłej niedzieli!
 
reklama
Witam rzeczywiście cisza że szok :)

Ledwo do pracy dojechałam spóźniłam sie co mi sie rzadko zdarza - mąż mi odsypał auto a i tak po 2 h bo on na 5 a ja na 7 juz było znowu białe
 
Witam:-)
Zima na całego...nas porządnie zasypało, a mamy bardzo dużo odśnieżania i nie wiem jak m. sobie da radę bo się przeziębił i ciekawe jak do pracy wyjedzie...a ja się trochę boję brać za taką robotę teraz, nie chce ryzykować, że coś się stanie z fasolką:no:
 
Gałązka nie bierz sie za odśnieżanie bo teraz Ty i Twoje dziecko jest najważniejsze i musisz na siebie szczególnie uważać:tak: ja co prawda znosiłam węgiel i drzewo ale tylko dlatego że nie wiedziałam że w ciąży jestem tak to by mnie mąż chyba przegonił gdzie pieprz rośnie:-D
Ale w miarę możliwości teraz pomagam równiez przy cięższych rzeczach ale wiadomo ja jestem już w zaawansowanej ciąży która prawidłowo się na szczęście rozwija to jestem pewniejsza że nic się nie stanie jeśli będę coś z głową wykonywać.:tak:
 
Jsorbek to Ty jeszcze pracujesz? Kiedy idziesz na L4? przed samym porodem?

Ja co prawda zakładam teraz własną firmę ale siedzę w domu tyle ile tylko mogę a od stycznia będę ją mieć w takim moim prywatnym :zawieszeniu: żadnych zleceń przyjmowac nie będę bo chcę nacieszyć się moim szkrabkiem:-)


U mnie też zasypane wszystko okropnie:-( mąż wyjechac nie mógł przed 6 a terazto pewnie nie będzie mógł wjechać tyle śniegu:szok:
 
eldcia no chyba do porodu bede pracować ;-) ale od środy juz będę jeździła z koleżanką bo nie chce się stresować jeszcze tym ze np z jakiejs zaspy nie wyjade :sorry:

gałązka nic nie rób kochana tylko odpoczywaj ani mi sie waż ;-):-D:-D
 
jsorbek ja też zrezygnowałam z jazdy samochodem i teraz mąż mnie wozi albo musze na nogach chodzić, bo jakoś nie potrafiłam się za kierownica skupić;-) a teraz jak taka pogoda jest to tez wolę nie jeździć no chyba że będę zmuszona ale mam nadzieję że jednak nie będę :-D
 
oj dziewczyny, ale nam napadało :szok: i wcale mnie nie bawi ta zima :wściekła/y:bo mój R. żeby dojechać do Krakowa do pracy, musi teraz sporo wcześniej wychodzić.. dziś jechal 3godziny do K-rk! :no:


Wiola właśnie, jak ci idzie rola mamy? na początku pewnie nie jest łatwo co? :-)

jsorbek już pisałam że podziwiam cię że dalej jesteś w stanie pracować :-D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry