Hej laski, nie mam coś ostatnio czasu. W te upały młody jest nieznośny i ja też mam już dość gorąca. Mąż chory,od kilku tyg wypluwa płuca i w końcu wykopalam go do lekarza. Czeka go seria badań. Klocimy się ale jest trochę lepiej. Wiem że przeżywa brak pracy,chorobę i jeszcze młody go denerwuje jak nie chce jeść i płakać. Tez się denerwuje brakiem jego pracy i zdrowiem,ale o wyjeździe na razie nie ma mowy.
Zobaczymy jak to się ułoży.
Wczoraj jeszcze auto mu się zepsuło,strzeliła linka sprzęgła. Dobrze że nic nam się nie stało!
Obiecuje ze w weekend znajdę czas i założę ten wątek zamknięty. Mam nadzieję że pisać będziecie!!!
Oleńka to mnie pocieszylas że twój maluch tez wstaje w nocy jeszcze
Olucha dobrze że dałaś radę i ze chłop wam pomógł.
Daj znać jakie wyniki.
Lekarz ginekolog oczywiście mądrzejszy i wie co cie boli a co nie. Ehh....
Z tym naszym NFZ jest masakra. Do okulisty dziecięcego terminy na wrzesień przyszłego roku!
Co do alergologa to pewnie każe dawać wapno itp bo u takich maluchów się badań nie robi bo ponoć są niewiarygodne.
Lucalew witaj ponownie
Super wagę trzymasz w tej ciąży!
Niestety faceci tez maja emocje i przeżywają wszystko, z tym ze oni nie umieją ich okazać i często gadają głupoty albo się wyzywaja ,a nam przykro. I oni tego nie rozumieją.
Jak się trzymasz.kochana w te upały?
Madalena fajnie ze synkowi marchewka smakuje. Ja dałam wczoraj jabłko i straaasznie się krzywil i plul. Dałam mu też soku do wody i tez mu nie smakuje.
Dobrze,że sama wodę pije.
Była dziś u mnie koleżanka z pracy,wzięła sobie trochę ciuszków takich unisex bo w sierpniu rodzi córeczkę

fajnie wygląda,taką małą piłeczkę ma

troszkę tego brzuszka jej zazdroszczę,życie było wtedy o wiele prostsze
Piszcie dziewczyny co tam u was. Czytać czytam ale pisać mam mało czasu.
W tym tygodniu dwa auta w naprawie,kupa spraw w bankach do załatwienia itp. A jeszcze gości mamy ciągle
