reklama

Otyłość w ciąży

A butelki i smoczki to wystarczy w wrzącej wodzie wygotować czy coś...? Bo ja nie mam żadnego specjalnego sterylizatora czy tam nie wiem czego:rofl2:

Ainhoa-mam takie pytanie odbijające od tematu ;D odnośnie listonoszy, bo Ty jesteś "Panią z poczty" :-) to może się orientujesz, jak to jest jak listonosz idzie z listami to on sobie może tak tego co się nie mieści do skrzynki pocztowej, włożyć np miedzy szczeble bramy obok skrzynki ?:szok:
Czy przypadkiem on nie powinien mieć przy sobie jedynie listów, które wie że gabarytowo wejdą do skrzynki? Bo właśnie ostatnio dostałam "list" z UK, nie był to żaden priorytet czy tam jakiś inny i właśnie nie mieścił się do skrzynki to listonosz sobie go między szczeble bramy włożył :crazy:


kłaczek- heh też tak uważam, że lepiej wygląda dziewczynka w niebieskim niż chłopak w różowym ;D choć mam chyba 2 kaftaniki różowe i są fajne jakościowo więc pewnie pod coś albo w domu założę je Małemu ;D resztę różowych rzeczy jakie miałam już wyniosłam na strych ;D


fasolka35- no oby dwie jesteśmy wrześniówkami, choć ja się tam prawie wcale nie udzielam :D choć nie mam passera to też powinnam leżeć i się oszczędzać przez tą cholerną szyjkę wrr :|
 
Ostatnia edycja:
reklama
Lolcia, tez mam rozowe... Bodziaka mam z dlugim rekawem, a raczej mialam bo Karol wyrosl i po domu w nim normalnie paradowal. Jakos od tego tradu nie dostal.;-) Poza tym rozu u nas nie ma bo... nawet jakbym corke miala to ja tego koloru nie lubie i juz.
Ainhoa, to nie kwestia doswiadczenia - kiedys nie bylo takich wynalazkow a ja bylam pierwiastka i wszyscy to przezyli jakos. I dzieci i ja.:-D Po prostu mysle ze jest masa rzeczy fajnych, przydatnych i jest troche "wodotryskow" - czujniki ciepla w lyzeczkach i butelkach zaliczam do tych drugich bo to akurat "gola skora czuc" jak jest za cieple. Z takich "wodotryskow" widziaalm ostatnio Specjalne Podklady na Ramie do Odbijania Dziecka - widocznie pielucha zarzucona na ramie juz nie wystarcza.;-)
 
Poczuj satysfakcje - mam zamówione takie podkłady:D Doszłam do wniosku, że jakaby nie była pielucha przepuści wilgoć jak mi Zuzia uleje dużą ilość mleka, a ten podkład jest jak śliniaczek, ma ceratkę. Jakby nie było wynalazków to by nie było, a teraz są i mogę się w nie zaopatrzyć, co nie znaczy, że głownie na nich będę polegać:D Za dwie butelki antykolkowe Tomme Teppee 260 ml z czujnikiem ciepła zapłaciłam 31,80 zł i nie wydaje mi się to dużo, normalna butelka w sklepie kosztuje 12 zł ze smoczkiem z mojej epoki notabene:D Jak już mówiłam, ja nie lubię jedzenia mielonego, a to znaczy, że będę polegała i na butelkach i na łyżeczkach, bo ani kaszki ani zmielonej marchewki nie zjem (OCD). A już babrać się tym, żeby sobie polać na rękach - zapomnij... Ja po nikim nic nie zjem, ani nie wypije, nie zjem tymi samymi sztućcami, nie wypiję z tego samego kubka, butelki czy nie zjem nic z tego samego talerza, nawet po rodzicach. Mam wiele takich udziwnień, od parunastu lat dziele wyrazy w myśli na 2-3-4 części najczęściej w łazience np. markę szamponu:D

http://allegro.pl/podklad-ochronny-na-ramie-frotte-podszyty-ceratka-i2449042590.html
Dokładnie taki:D
 
no nie mogę ale wynalazki - kładło się na ramię flanelkę tą kolorową czy tą zwykłą i heja i w życiu nie przemiękała - dziecku litr się nie ulewa.
A co do sterylizatora to nie miałam - wg mnie przegotowanie wystarczy raz na jakiś czas - nie ma co przesadzać jak dziecko nie będzie miało styczności z bakteriami to się nie uodporni na nie.

Moja znajoma z pracy to nawet przegotowaną wodę do kąpieli dla dziecka brała i zastanawiała się czy aby mineralnej sklepowej nie brać. Albo ja staroświecka jestem albo ona przeginała.
 
Witajcie po przerwie:) Gratuluję rozpakowania december i emnaai!!!:-D:-D
Ja sobie teraz siedzę na wsi, w zupełnej głuszy, odpoczywam, relaksuje się, żyć nie umierać:tak: Do lekarza idę dopiero za 2 tygodnie, więc jeszcze tyle czasu mi zostało na labę. Bardzo mi było ciężko w upały, ale to chyba każda z Was poczuła podobnie - ja siedziałam, pociłam się i ziałam jak pies:crazy: Dobrze, że teraz jest trochę chłodniej.
Pozdrawiam Was serdecznie!! :):tak:
 
Ostatnia edycja:
jeśli mogę w temacie podkładów to ja polecam pieluchę tetrową gdyż układa się idealnie pod bródkę dziecka i prać można bez problemu - my bez tego się nie ruszamy nigdzie :)
Bogu dziękuję, że mam tyle tetrowych pieluch - do wanienki, na przewijak, do odbijania - ciągle są w użytku i ciągle są potrzebne :)
Czujników itd w butelkach nie mam. Największą ekstrawagancją jest laktator elektryczny i podgrzewacz do butelek - do obu jakoś szczególnie nie jestem przekonana, ale skoro są to używamy. Butelki wygotowuję raz na 2, 3 dni w garnku z wrzątkiem kilka minut.
I lubię tak :) mogę sobie trochę wyobrazić jak się czuła moja mama ogarniając mnie jak byłam niemowlęciem hehe
 
To ja opiszę swoje wrażenia po wczorajszych badaniach:

Malec ma 5,96 cm, pełny żołądek i opróżniony pęcherz, obecną kość nosową, prawidłowy przepływ w żyłach, widoczną małżowinę uszną i paluszki u rąk i nóg, ale w związku z tym, że przez całe badanie stał/a, to nie została zbadana przezierność. Za tydzień podejście nr 3. A ponadto, to albo coś nam chciał/a powiedzieć, albo pił/a sobie, bo ruszała buźką J Aha, i pani dr powiedziała, że bardzo jej się podoba stopień rozwinięcia główki, pokazała górną wargę malca – która była bez żadnych uszczerbków.

Badanie usg zaczęło się od głowicy dopochwowej, dokonano pomiarów – oprócz NT więc przeszliśmy do usg przez powłoki brzuszne, tutaj – wiadomo – gorszy widok, ale ułożenie malucha w dalszym ciągu nie pozwalało na zmierzenie NT… więc wróciliśmy do usg dopochwowego… Pani dr głowicą „dźgając” mnie w macicę próbowała zmobilizować małego Leniucha do podskoków i zmiany pozycji, ale Ten miał wszystko w nosie… Więc z głowicą w pochwie próbowała przez brzuch pobudzić małego do zmiany pozycji, a on stał sobie w najlepsze otoczony moim tłuszczykiem, przez który pewnie nawet nie poczuł zabiegów pani dr :P No i ostatnie podejście – usg przez brzuch – jak wiadomo – bez efektu więc pani dr zaprosiła na usg na przyszły tydzień, jednak w związku z tym, że idzie na urlop – próbuję umówić się do lekarki poleconej właśnie przez moją dr… Na razie nie mogę się dodzwonić ;/
Zobacz załącznik 482647
Od ubiegłotygodniowego badania schudłam 0,7 kg! Jednak znów co chwilę mam pełny pęcherz i krwawienia z nosa…
Drugi trymestr już za pasem i zaczynam się uspokajać.

Załączam również zdjęcia i pozdrawiam Was serdecznie.

P.S. Kolejna wizyta za 4 tygodnie (7 sierpnia)
 
Ainhoa, dla mnie to nie jest zrodlo satysfakcji - Ty masz tak, ja mam inaczej i juz. Myslisz ze ja udziwnien nie mam? No, podobno jak na Aspergerowca to ja jestem calkiem normalna.:-D Tez nie zjem po kims, nie uzyje wspolnie sztuccow, ani kubka i nie wydaje mi sie zeby to bylo dziwne. No, lyzeczke po malym oblize - ulatwia zycie podczas karmienia. Problemow z paciajami nie mam, wiec "sprawdzenie" organoleptyczne nie sprawia mi klopotu, ale nigdy nie polewalam sobie po rekach. Bleee... Obrzygana bywalam i tu nie ma reguly bo zdarzylo sie ze mi Karol wprost na twarz rzucil pawia - znienacka zupelnie, wcale nie zaraz po jedzeniu.:-D A faktycznie chyba duzo nie dalas za te butelki...
Ja mam takie: Tommee Tippee BUTELKA 260 ml 0% Bpa +SMOCZEK 0m+ (2471306066) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.
I mala 150ml tez taka.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry