anula dobrze pamiętałaś

miałam wizytę w zeszły piątek, nie pisałam bo to już nie tematycznie. Denerwowałam się bardzo, bo wg mnie "za dobrze" się czułam, praktycznie zero opisywanych tu i ówdzie objawów. Na szczęście wszystko jest w porządku

już mam stresa przed kolejną wizytą. Czuję się dobrze, dogonił mnie ból piersi, ale by rosły nie jest wskazane

muli mnie na wieczór i senność potworna mnie nęka.
Już nie mogę się doczekać kiedy będziemy wymieniały doświadczenia, życzę Wam tych wspaniałych dolegliwości jak najszybciej

Trzymam kciuki za wszystkie!
luśka ja też na NFZ miałam laparoskopie ze skierowania z Parensa
nuna tego badania praktycznie nikt przed ciążą nie zleca niestety. Ja sama robiłam, ale ponad rok temu. Z tym cholerstwem jest tak niestety, że w "każdej chwili" można to złapać, podobno każdy kontakt nawet z ziemią może być tym pechowym. Idź koniecznie do lekarza, moja siostra to miała (wyszło jej jak robiła to badanie na początku ciąży) okazało się, że niepotrzebnie się denerwowała, bo jej wynik oznaczał, że ma przeciwciała czy coś w każdym razie miała z tym kontakt ale leczyć się nie musiała