reklama

Październik 2008

A ja sie czuje jakos tak...nijak, jakas taka" niemoc" mnie ogarnela:confused:
Jacek wlasnie dzwonil ze bedzie za 2 godziny dopiero, a juz mialam nadzieje ze zoche wykapie, bo od wczoraj jakos tak mi dziala na nerwy, to oczywiscie moja wina pewnie hormonki mi szaleja i staram sie byc spokojna ale nie zawsze mi to wycodzi:sorry2:
Poza tym znowu zaczynaja mnie nerki bolec, nie wiem czy moge wziasc furagin w ciazy, a moj gin ma wylaczony tel., i jakos mnie tak boli hmmm tak strasznie na dole, nie mialam takich boli w ciazy z zosia. Jestem strasznie marudna, czuje sie bardzo gruba, nieatrakcyjna, i pewnie jak przyjdzie m. to zaczne mu znowu beczec:baffled:
2 pazdziernika mamy rocznice slubu, bo mamy dwie, jedna wlasnie 2 a druga 25 pazdziernika i nie wiem co wymyslec na ten dzien zeby cos bylo tak special, ccialabym go czyms zaskoczyc a tutaj brak pomyslow:confused:
 
reklama
Madzia, jakoś to przeżyłam, ale musiałam się mocno pilnować, żeby czegoś nie palnąć i jej nie urazić, w końcu kupowała rzeczy dla wnusia. :cool:
Heheheh rozumiem - znam to znam :-D

A ja przed chwilka własnie wpadłam na forum was poczytac i cos napisac, ale własnie przyjechał kurier i przywiozł paczke, łożeczko, posciele itd, wiec zabieram sie z mezem za składanie łóżeczka :-D he he ale happy jestem :tak::tak:
Bede pozniej :-)
No to supcio Martynko - miłej atmosfery przy składaniu łóżeczka - ja cieszyłam się jak małe dziecko.
 
MARTYNKA milego skladania lozeczka zycze :tak:
WIOLU ciesze sie ze zakupy udane ;-)i ze dalas rade z tesciowa :blink:
SYLWCIA to ty juz jutro do szpitala idziesz SZOK :szok:A kiedy masz miec dokladnie CC ???????
MAGDASF przytulam cie mocno :tak:
CZARNA a propo snu to ja tez jak sie obudzilam to czulam ten bol :szok:

Wiecie co a ja siedzialam przed tv u mamy i nagle zlapal mnie okropny bol w dole brzucha ale po jakis moze 3 minutach puscil I tak mam teraz co chwile I boli i przestaje a jeszcze takiego bolu nie mialam:szok:Nie umiem usiedziec ,ustac i wylezec NIE WIEM CO SIE DZIEJE
 
Sylwcia jeszcze raz bo nuz na innym watku pisalam trzymamy kciuki!!!!
Dorka no nie wiem co Ci poradzic skoro zadna pozycja nie pomaga :no: uwazaj na siebie i obserwuj wrazie czego jedz do szpitala:confused:
Martynka to teraz sama radosc nie???
Wanilia kurcze czemu nam nikt nic nie zafunduje do malej:sad::sad::sad: zazdroszcze Ci
kaka nie ma sprawy poprostu sie martwilam:tak:
Madzia a moze u Ciebie tez sie cos zaczyna wkoncu czop ci odszedl juz jakis czas temu
Justys no ja tez mam takie uplawy raz sa raz nie a czop nie ma zamiaru wyleciec:-p
Ewela gdzies Ty?????? rozpakowujesz sie????
NO a ja skonczylam z Wika lekcje i z Matim zadania bo on tez odkad Wika chodzi do szkoly garnie sie do zadan wiec kupuje mu te ksiazeczki 5-6 latka i sumiennie rozwiazuje!!! ma zapal zobaczymy jak dlugo???
Najpierw tlumacze jednemu i rozwiazuje a potem drugiemu i tak wkolko:oo::oo:
Jutro Wika ma wolne bo idziemy do ortopedy zobaczymy co powie bo strasznie stawia nogi do srodka okropnie to wyglada:rolleyes2::rolleyes2:
Za to w sobote idzie bo odrabiaja 10 listopada!!
Zaraz kolacyjka, kapiel, filmik i nyny:tak:
Buzka bo juz nie wpadne raczej. Lukne tylko inne watki i spadam:-p
Owocnej nocki mamuski;-):wink::laugh2:
 
Antuanetdobrze ze zakupki się udały
blond mam nadzieje ze wygrasz z kompem i dobrze ze masz już kumpele na poród
dorotka no twój M już przegina, a może pod prysznicem cie puści
Sylwia trzymam kciuki
wanilia mam nadzieje ze teściowa nie przeszkadzała zbytniow zakupach
martynka miłej roboty
Magdasf oby puściły nereczki i humorek się poprawił

Ja dzis mam dzień prania i prasowania, połaziłam troche po dworze, pobawiłam sie z konikami, byłam na krótkim spacerku z psami pogoda się poprawia. Jeszcze tylko jedno pranie i wszystko dla Kamilka poprane, jejku wkurza mnie ze tak mał wchodzi mi do pralki. Teraz siedze sama bo M pojechał z busem sprawdzic pozostałe łożyska i naprawic traktorek do kumpli. Prawdopodobnie w poniedziałek jedzie z towarem i to będzie ostatni wyjazd, bo w październiku bedzie jeździł teściu z pracownikiem.
coś Ewelki niewidać
 
Dorotko sprawdź czy czop odchodzi albo wody - taki ból w dole brzucha może być spowodowany rozwierającą się szyjką.
Dobra rada wejść pod prysznic ciepły.
Jeśli nie pomoże to do szpitala.
 
a ja mam nadzieje za 2 godzinki na spokojnie usiąść,uffff.............. poczytać was i wreszcie popisać troche, bo ostatnio jestem samolubna troche:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
mocno produkujecie strony a nie lubie tak po łebkach lecieć albo jak Laura mnie za spodnie ciągnie :-p za dnia tylko podczytuje;-) wieczorem relaxing w łóżeczku:-)
 
Justynko odpocznij sobie.

--------------
Qrcze aż we mnie złość się wezbrała - oglądam TVN wiadomości.
Jak można dziecko małe skatować bo płakało.
Ja bym tego skur.... dosłownie zabiła za to.
 
Ostatnia edycja:
reklama
Przepraszam za słowa ale nie mogłam wytrzymać.
Jestem bardzo wrażliwa na punkcie przemocy a w szczególności do dzieci i zwierząt - są bezbronne i nie potrafią się same obronić.

A teraz coś do śmiechu aby humorek polepszyć sobie i może Wam

Porwanie samolotu w Moskwie:

Poniedziałek
Porwaliśmy samolot na lotnisku w Moskwie, pasażerowie jako
zakładnicy.
Żądamy miliona dolarów i lotu do Meksyku.

Wtorek.
Czekamy na reakcję władz. Napiliśmy się z pilotami. Pasażerowie
wyciągnęli
zapasy. Napiliśmy się z pasażerami. Piloci napili się z
pasażerami.

Środa
Przyjechał mediator. Przywiózł wódkę. Napiliśmy się z mediatorem,
pilotami i pasażerami. Mediator prosił, żebyśmy wypuścili połowę
pasażerów. Wypuściliśmy, a co tam.

Czwartek
Pasażerowie wrócili z zapasami wódki. Balanga do rana. Wypuściliśmy drugą połowę pasażerów i pilotów.

Piątek
Druga połowa pasażerów i piloci wrócili z gorzałą. Przyprowadzili
masę znajomych. Impreza do rana.

Sobota
Do samolotu wpadł specnaz. Z wódką. Balanga do poniedziałku.

Poniedziałek
Do samolotu pakują się coraz to nowi ludzie z gorzałą. Jest milicja,
są desantowcy, strażacy, nawet jacyś marynarze.

Wtorek
Nie mamy sił. Chcemy się poddać i uwolnić samolot. Specnaz się nie zgadza.
Do pilotów przyleciała na imprezę rodzina z Władywostoku. Z
wódką.

Środa
Pertraktujemy. Pasażerowie zgadzają się nas wypuścić, jeśli
załatwimy wódkę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry