sonkaa
Mama M&M
Witam się dziewczynki porannie :-)
Ja już pranko wstawiłam , Majkę wyprawiłam do przedszkola, dziś nie gotuję - bo małż ma ostatnie firmowe spotkanie - "jak założyć własną firmę" i tam go nakarmią, a jak wróci - to mu z wczoraj zostało wiadro żuru :-) ja zjadłam ziarnistą bułeczkę z twarożkiem, szczypiorkiem i rzodkiewkami z ogródka, czekają truskaweczki na koktajl - to na drugie śniadanko, a w razie głodu - coś tam złapię
jutrzenka - fajnie napisałaś z tą glukozą i sałatą :-)
mamba, kaka - u mojego małża rodzice tez nie są fajnym małżeństwem, bo teść to despota, ale my poznaliśmy się tak wcześnie, że zdążyliśmy się razem ukształtować, a ja miałam szczęście mieć cudnych kochających nas i siebie rodziców i to naprawdę daje kopa na całe życie, chociaż mój tata zginął tragicznie i rodzice byli razem "tylko" 25 lat, to miałam to szczęście widzieć jak wygląda szczęśliwy związek :-), a prawda jest taka, że faceta codziennej czułości można nauczyć :-)
dzisiaj chyba dzień lenia, wywieszę tylko pranko i będę czytać książkę, tylko ponadrabiam wątki
edit
majeczka - jestem z Ciebie dumna, zuch dziewczynka :-)
Ja już pranko wstawiłam , Majkę wyprawiłam do przedszkola, dziś nie gotuję - bo małż ma ostatnie firmowe spotkanie - "jak założyć własną firmę" i tam go nakarmią, a jak wróci - to mu z wczoraj zostało wiadro żuru :-) ja zjadłam ziarnistą bułeczkę z twarożkiem, szczypiorkiem i rzodkiewkami z ogródka, czekają truskaweczki na koktajl - to na drugie śniadanko, a w razie głodu - coś tam złapię
jutrzenka - fajnie napisałaś z tą glukozą i sałatą :-)
mamba, kaka - u mojego małża rodzice tez nie są fajnym małżeństwem, bo teść to despota, ale my poznaliśmy się tak wcześnie, że zdążyliśmy się razem ukształtować, a ja miałam szczęście mieć cudnych kochających nas i siebie rodziców i to naprawdę daje kopa na całe życie, chociaż mój tata zginął tragicznie i rodzice byli razem "tylko" 25 lat, to miałam to szczęście widzieć jak wygląda szczęśliwy związek :-), a prawda jest taka, że faceta codziennej czułości można nauczyć :-)
dzisiaj chyba dzień lenia, wywieszę tylko pranko i będę czytać książkę, tylko ponadrabiam wątki
edit
majeczka - jestem z Ciebie dumna, zuch dziewczynka :-)
Ostatnia edycja:

no a co do naszej opieki dentystycznej to ja do tej pory się boje ale czemu się tu dziwić jak własnie jako 5 latka miałam rwanego zęba na żywca ...
i zgadzam sie z Toba w 100000% w powyższych kwestiach. co do USG 3d Karola - mi tez robi dr za kazdym razem, szału nie ma i nic tam nie widze..wiec wole poczekac jeszcze

co do glukozy nie wiem dziewczyny jak to ma być, ale Kaka tez piszesz że można.. ja chyba wezme na wszelki wypadek, ale zapytam jeszcze za miesiąc jak bede robić juz to badanie.. mi lekarka wlasnie odrazu powiedziala ze nie mozna