Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
dość często tam jeżdżę bo mam bliziutko jakieś właśnie 13 km bo to od mojej strony Krak szczególnie do smyka bo jest świetnie zaopatrzony no i moja córcia na piłki ale teraz jakoś nie mam weny po sklepach chodzić wyglądam jak mały wieloryb i ogólnie normalne ciuch wprowadzają mnie w stan histeriiModlniczki do Outlet Factory!!!!polecam wszystkim dziewczynom z Krk
są bardzo fajne ciuchy a ceny baaardzo niskie
![]()



kurde no z upałami nie ma co żartować w każdym razie dobez że z teściową lepiej (doczytałam w późniejszych postach;-))Witam porannie.
miałam ciężką noc. Mama B zasłabła w środku nocy wołała, dzwoniłam po pogotowie a do mnie babka że nie ma zagrożenia życia i by po wizyte domową dzwonić. i się rozłaczyła. zaraz brat B dzwonił a ja zaczęłam okłady zimne robić na ciało bo cała rozpalona była. pogotowie przyjechało to było już jej trochę lepiej a teraz ja w pracy a brat B został i pilnuje wiem że znów słabo się czuje. jak nie przejdzie to znów po pogotowie. te upały ludzi mogą wykończyć.
uff ogorki zrobione
kurde za rok kupie sobie nowe sloiczki takie wielkosci jak dzemy sa bo tyle sie teraz do tych co mam naszukalam pokrywek ze myslalam ze mnie szlag trafi. Kazdy sloik inny, nakretek cale pudelko. Po sezonie przetworowych wywale reszte sloikow co mam i przestane myc po dzemach czy majonezach. R juz ciagle mi gada zeby kupic sloiki i nakretki i za rok tak zrobie.
Do kwaszonych lupilismy wczoraj 40 nowych nakretek i nie bedzie problemu.
Witam się i ja. Na wstępie proszę o usprawiedliwienie, bo mam w chałupie 31st. i ledwo żyję dlatego nawet nie włączam kompa (trzymanie go na kolanach przewyższa moją wytrzymałość na temp. a siedzieć przy stole mi trudno).
Układam w kuchni, co chwilę siadam, wzdycham (ledwo dycham), znów układam, wychodzę na ogród ochłodzić się wodą z węża (jak za dziecięcych lat), biorę zimny prysznic, znów coś układam i znów siedzę i ledwo zipię. Serio takie upały mogą zabić, jedyne fajne to to, że pranie wyschło mi w pół godz!
Podziwiam chłopaków, że mają siłę remontować łazienkę, dziś przestawiali rury, a co za tym idzie rozłączali w jednym miejscu i łączyli w drugim za pomocą palnika gazowegoDodatkowe milion stopni na plusie ;-). Jutro poukładam do końca książki w bibliotece i robię sobie niedzielę :-)
Pozdrawiam kochane i przepraszam, że tym razem nie odpisuję. Zajrzę jeszcze na pozostałe wątki.
po pierwsze zdrówka życzę..... a z wichura ja ci powiem że tylko jak na burzę sie zbiera to tak portkami trzęse że szok .......Witam niedzielnie.
Wczoraj wróciliśmy już po ciemku, wprawdzie jechaliśmy w burzy, ale nie wyglądała groźnie. Dopiero na miejscu zobaczyłam, że na osiedlu leżą połamane gałęzie, a na balkonie poprzesuwało mi co lżejsze szpargały, ale to i tak okazało się nic. Wyglądam dziś przez balkon, a tam - leży jedno drzewo, reszta poszarpana, a na trawniku leżakują skrzynki z pelargoniami, co pospadały ludziom z balkonów! Takiej wichury to jeszcze tutaj nie było
Obudziłam się dziś z twardym brzucholem, a że przewrażliwiona na tym punkcie jestem, od razu zeschizowałam i zaczęłam go obmacywać żeby wybadać co i jak, a w trakcie tej operacji stwardniała część zaczęła się... przesuwać:-) Wygląda na to, że Majka coraz mniej miejsca ma i coraz bardziej będzie się wypychać:-)
Jakbym o sobie czytała... Z wyjątkiem tego węża, tę rolę spełnia wilgotny ręcznik na plecach albo czole. Pewnie to nie jest najmądrzejsze rozwiązanie podczas kataru, ale albo ten ręcznik, albo duża szansa że zemdleję.
Dziś już lepiej, mokro, pochmurno i nawet chłodnawo. A teraz zrobię print screena, bo za rok pewnie nie uwierzę, że coś takiego w lipcu napisałam:-)
ja ci powiem ze jak nie jestem obrzydliwa to bym heftłaa tak wogole to wczoraj mialam podobna przygode jak Azorek
jadlam nalesniki, pierwszy z dzemem, drugi z nutella, potem znoz dzem i na koniec mysle ze znowu Nutella
mialam tak nieduzo na dnie sloiczka. Wyjelam nozem troche, polozylam na nalesniki i chcialam jeszcze troche wyjac i doopiero rozsmarowac. I nadle patrze ze ta nutella na nalesniku sie rusza. Zaczyna sie rozsuwac i nagle wychodzi z niego robak. Taki pelzajacy jakis. Az mi sie ten poprzedni zjedzony nalesnik cofnal.
Nie wiem skad tam ten robak, nutella byla zamknieta wiec nie mogl tam wejsc, znowu przy produkcji to by raczej nie przezyl tyle czasu w sloiczku
Bleee, nie wiem czy kupie jeszcze nutelle



wiesz ja czasami mysle że już mam go w gardleA ja proszę o odpowiedź na pytanie, gdzie jest teraz mój żołądek? Od kilku dni obserwuję jak Mikołaj wypycha różne części ciała w miejscu gdzie kiedyś był owy worek na żarełko ;-)
Dobranoc :-)



no ja też pakuje leginsy na wyjście ;-):-) bo wiem napewno że jeszcze ładnych pare miesięcy po porodzie w nic innego nie wejdę z mojej szafy...... trzymam kciuki za wizytę.....Tak w ogóle to wczoraj przypomniało mi się że jak urodziłam pierwszą córę, to na wyjście miałam spakowane spodnie, w które mieściłam się hm..w 4-tym miesiącu? Ależ się rozczarowałam kiedy nie mogłam zapiąć guzikaTym razem zapakuję dresy lub legginsy- to chyba bezpieczniejsza opcja
A ja właśnie dokończyłam śniadanie, dopijam kawę mrożoną i zaczynam się szykować na wizytę. Mam nadzieję,że doktorka odpali USG bo ostatnio widziałam swoją Kruszynkę 11 czerwca.. całe wieki temu![]()
Wczoraj przez 4h nie mieliśmy prądu,więc z nudów zaczęliśmy układać puzzle z naszą 2-latką i okazało się,że świetnie sobie z tym radzi. Byłam w szoku,bo jeszcze miesiąc temu denerwowała się i rzucała elementami,których nie mogła dopasować. Teraz cierpliwie szuka i pięknie układa.. moja zdolniacha :-)
Mam nadzieję,że dziś pogoda będzie łaskawsza,bo wczoraj mój balkonowy termometr pokazywał 36st w cieniuPrzecież to nieludzkie
![]()
Misza ja tez uwielbiam jesień, szczerze mówiąc to nigdy niecierpiałam upałów, a powyzej 25st zawsze bylo dla mnie nie do zniesienia, teraz nie wspomne.
Prowadzono eksperyment, że na ból w jakims stopniu działa przeklinaniei aromaterapia. Ciekawe jak by na mnie patrzyli na porodówce gdybym zabrała ze sobą kominek zapchowy.
.

Na pewno lepiej, niż jakbyś w tym czasie przeklinała cały personel;-)Prowadzono eksperyment, że na ból w jakims stopniu działa przeklinaniei aromaterapia. Ciekawe jak by na mnie patrzyli na porodówce gdybym zabrała ze sobą kominek zapchowy.
Spokojnie, nie wszystkie:-) Ja tam zbieram powoli, sporo już się zgromadziło, ale nie kontroluję jeszcze za dokładnie co mam, a czego nie. Zresztą wszystko jeszcze czeka na pranie, a na prasowanie to dopiero będzie czekało! Torbę spakuję pewnie we wrześniu.Kurcze,dziewczyny..torby pakujecie, zakupy kończycie, ubranka pierzecie i prasujecie- zawstydzacie mnie,bo ja daleko w tyle![]()
Wielorybem się wprawdzie nie czuję, ale rozumiem o czym mówisz - tyle ślicznych letnich rzeczy, a nic dla mnie:-(wyglądam jak mały wieloryb i ogólnie normalne ciuch wprowadzają mnie w stan histerii![]()
No właśnie i ja tak sądzę. W końcu to tylko wyjazd szpital-dom, a nie sesja zdjęciowa;-)ja jak narazie kupilam 2 pary dlugich spodni ciazowych w kwietniu i sa dobre do dzis. Mam nadzieje ze bede dobre do 9 m-ca i wlasnie dzinsy ciazowe zamierzam zalozyc na powrot do domu. Nawet nie wiem czy bede je R oddala. Teraz mialam ciuchy w ktorych przyjechalam w szafce przy lozku i w tych samych wyszlam.