Elutka12
Fanka BB :)
My z maluszkiem jesteśmy po wizycie na dyżurze...pierwszy raz praktycznie od szpitala dostał MM(bebilon) po którym zaczął wymiotować...po bebilonie 2 razy, przespał się godzinę po czym dostał cyca i znowu 2 razy zwrócił..więc pojechaliśmy do lekarza. Pani kazała odstawić kropelki anty-kolkowe, próbować dalej karmić piersią i ewentualnie dopajać wodą z glukozą. I jeszcze muszę przejść na dietę bezmleczną. Narazie jest ok,2 razy karmiłam go po wizycie i na szczęście nic się nie dzieje, ale ciągle się boje..jeśli zwymiotuje mam natychmiast jechać na dyżur. Z kupką też był problem, bo od rana praktycznie nic-dopiero przed kąpielą po tatusiowym masażu ulżyło...
mam jakiś dziwny zanik laktacji i przez ostatnie kilka dni dostaje na noc mm i śpi od ok 20 do 3. w środę szczepienie i zobaczymy co pediatra powie na jego "charczenie", bo ani to sapka, ani katar..
no ale może z czasem to się zmieni, mamy z mężem nienormowany tryb funkcjonowania, mąż pozno wraca z pracy, siedzimy długo i pewnie małemu też się udziela.
a w pt szczepienie, oby nie gorączkował za bardzo. W sb. mam w końcu kontrolną wizytę u gina, nadal mam jakies plamienia wiec kontrol sie przyda.