vinga89
mamusia syneczków
wreszcie się dziś w nocy wyspałam, młody jak poszedł spać o 20 to obudził się o 4.00
daaawno już tak długo nie pospał ale może to dlatego, że dostał 30ml herbatki uspokajającej, z racji tego, że w cycach nic już nie było 
u nas też ostatnio odchodzą jakieś cyrki przy karmieniu, mały by robił wszystko tylko nie jadł. mały hałas go odciąga od piersi. a piersi nabrzmiałe mam dopiero po ok 7 godzinach od całkowitego opróżnienia, więc nie wiem czy mi mleczarka nie wysycha.
co do smarowania buzi, to my smarujemy 2x dziennie alantanem. żadnych natłuszczających rzeczy nie możemy niestety stosować, bo mały zaraz cały w pryszczach jest.
pesca, kiedy zamierzasz podać zupkę? ja zamierzam ze dwie łyżeczki w weekend dać. mały w poniedziałek kończy 4 miesiące i aż cały się rwie do jedzonka
. jak ktoś je to cały czas obserwuje ruch widelca od talerza do ust ;-)
Gosia Witaj
daaawno już tak długo nie pospał ale może to dlatego, że dostał 30ml herbatki uspokajającej, z racji tego, że w cycach nic już nie było 
u nas też ostatnio odchodzą jakieś cyrki przy karmieniu, mały by robił wszystko tylko nie jadł. mały hałas go odciąga od piersi. a piersi nabrzmiałe mam dopiero po ok 7 godzinach od całkowitego opróżnienia, więc nie wiem czy mi mleczarka nie wysycha.
co do smarowania buzi, to my smarujemy 2x dziennie alantanem. żadnych natłuszczających rzeczy nie możemy niestety stosować, bo mały zaraz cały w pryszczach jest.
pesca, kiedy zamierzasz podać zupkę? ja zamierzam ze dwie łyżeczki w weekend dać. mały w poniedziałek kończy 4 miesiące i aż cały się rwie do jedzonka
Gosia Witaj

Ale dla mnie takim najważniejszym wyznacznikiem, że pokarmu mam wystarczająco, jest to, że Dorota dobrze przybiera na wadze.
nic mu nie było na szczęście. Tak na serio to ja już spróbowałam dać małej trochę soku z jabłka połączonego z wodą i po jednym razie nic jej nie było ale po kilku dniach trochę jej buźkę wysypało. No ale jabłuszko dobrze działa na kupkę i teraz wiem że jak nie będzie mogła zrobić to mogę jej raz podać i jej nie zaszkodzi. Podobno lepiej jest zacząć od warzyw nie od owoców no i pierwsza idzie marchewka, potem chyba się rozszerza o ziemniaka, z owoców to jabłko, później brzoskwinia. Ja Michałowi dawałam słoiczki to nie zaprzątałam sobie głowy tym co można dać a co nie, po prostu szłam do sklepu i szukałam odpowiedniego słoika, na każdym jest napisane od kiedy można dawać a na niektórych pisze nawet jak on wpłynie na "jakość" kupki
. Dla Laury planuję gotować sama tym bardziej że mieszkamy na wsi i będę miała swoje warzywa z ogródka, będę więc miała pewność że nie są naładowane chemią. Myślę że kupię pojemniki plastikowe takie jak do mrożenia pokarmu i tak jak tutaj któraś z Was pisała będę gotować większe ilości zupki "podstawowej" po czym do jednej dorzucę takie warzywko a do drugiej inne i pomrożę sobie gotowe porcje. Tym samym zaoszczędzę sobie problemu ugotowania małej ilości a co do mrożenia podpowiedziała mi szwagierka że ona mroziła i było ok.