Nie on pracuje jako kierowca i juz miesiać temu prosiłam go żeby załawił sobie jeden dzień wolnego na ta wizytę. A teraz wyskoczył mi z tekstem że to się okaże czy nigdzi enie pojedzie. No to mi pocieszenie bo zawsze go gdzieś wyślą
A może specjalnie tak Ci mówi zebyś mu juz nie marudziła. Tacy są faceci. No i rzeczywiście Bellka ma racje. Porozmawiaj z nim na spokojnie. Przecież on tez sie cieszy z dzidziolka

jestem 10tc i wczoraj byłam drugi raz prywatnie u ginekologa z myślą że zrobi mi upragnione usg a tu.... zdziwienie powiedział ze jeszcze nie i mam wizytę na usg 6 kwietnia.
JA mu na spokojnie wszystko tłumaczę co i jak,że się sam wszystkiego nauczy ale wydaje mi się że on tym wszystkim przerażony jest,tym że nie ma bladego pojęcia na temat dzieci. Przeczytał już chyba wszystkie możliwe strony na temat ciąży, ogląda jakieś filmiki jak się kąpie dzieci, przebiera 