Kurcze mi też ostatnio mówiono,żeby nie zginać ręki tylko dociskać i tak robiłam i nic mi się nie robiło.Ja nie patrzę w kierunku ręki od momentu gdy mi zawiązują stazę,nienawidzę igieł,widoku krwi,żył itd.Pobierała mi starsza babka więc chyba ze sporym doświadczeniem,są tam dwie takie i poprzednim razem pobierała mi tamta druga i było elegancko a jako,że to był pierwszy raz od momentu poprzedniej ciąży tak byłam nie zrażona do następnych i się nie bałam.Ale po dzisiejszym dniu to już będę:-(A czułam,że coś spieprzyła bo nagle podniesionym tonem"uciskamy mocno,uciskamy sobie!".Byłam autem ale otwarłam szybkę i czekałam aż mi przejdzie dopiero odjechałam.W poprzedniej ciąży już tak w 7 czy 8 miesiącu byłam na pobraniu w pchychodni,pobierała mi taka młoda dziewczyna,nie wiem może się stresowała,że ja z brzuchem?Bo w pewnym momencie i ja się zaczęłam bać...najpierw nie mogła się zdecydować gdzie lepiej widać i z której ręki,później jak już się wkłuła to zaczęła mi gmerać tą igłą"bo żyła ruchoma i jej uciekła"

a na koniec najpierw wyjęła igłę a dopiero potem odpięła stazę.Zielona siedziałam na tym fotelu i już z niego nie mogłam zejść,zostałam tam dopóki mąż po mnie nie przyjechał.
Musa-na pewno jest to normalne tylko teraz jeszcze sporadyczne w zaawansowanej ciąży miałam to często,teraz złapało mnie parę razy dopiero,najczęściej jak sporo połażę lub stoję na nogach dłużej albo się wysilę za bardzo,ale przechodzi samo.
Sandy-Dobrze,że jakiekolwiek wapno miałaś pod ręką,ale chyba lepiej powiedzieć lekarzowi a może zaszła reakcja z czymś?
Azorek leć do ojczyzny i wypoczywaj,my tu będziemy czekały grzecznie na Ciebie!Buziaki!:*
Marand a bo TY taka świeża synowa jesteś widzę;-)I co na kontrolę zaglądają do was?