Agnes teraz sie mowi, zeby mm tez karmic na żądanie. Niby dłużej się trawi, ale pewnie to kwestia indywidualna bo u każdego dziecka troche inaczej -są dzieci bardziej i mniej aktywne. A poza tym różne porcje wciągają na raz

Tak jak kiedyś przeglądałam forum żywieniowe, to mało które niemowlę je ściśle według schematu na opakowaniu z mlekiem
U nas zazwyczaj co 3-3,5 godziny, ale różnie bywa. W nocy jedna przerwa 8 i druga 4-5. Mówiła mi też kiedyś doktorka, że jak dzieci zaczynają noce przesypiać to dużo częściej wołają jeść w dzień żeby nadrobić
Kluska była w czw. na szczepieniu. Dałam plamę, bo zapomniałam, że ma szczepienie tego samego dnia co fotografkę, ale Bóg łąskaw - samopoczucie miała dobre i współpracowała z panią. Tylko zasikała futerko zdjęciowe, bo miała być bez pampa

Kloc waży 6370g - myślałam, że więcej na tych kaszkach tyje, ale najwyraźniej załatwia dodatkowe kalorie nieustannym machaniem kończynami. Generalnie jest 50 centyl wzrost i waga.
Dzisiaj miałam przyjemność obserwować kilkuminutową walkę dziecka mego z grawitacją, ale...po kilku minutach stęków, czerwona jak burak, dokonała obrotu z pleców na brzuch. Zawzięta była okrutnie, bo utknęła w pozycji bocznej i tutaj walka się rozegrała - centralnie potem było widać jak przekręca się milimetr po milimetrze. Nie sądzę żeby szybko chciała to powtórzyć
Carla a jak to jesgt z tym glutenem? Wprowadza się po łyżeczce, a jak dziecko dobrze toleruje to można potem więcej, czy przez dłuuugi czas po łyżeczce?
martoocha powodzenia z marchewką


U nas odpadła niestety, bo zatwardzenia Zuzka miała. Przechodzimy na dynię
Btw. jako sposób zabawiania dzieci naszych polecam bańki mydlane. Myślałam, że ona jeszcze nie będzie ich zauważać, ale przyniosła pani fotograf i Zuzka była zachwycona. Albo je obserwuje jak latają, albo łapię jedną dużą na ten patyk do dmuchania i podsuwam jej pod buzię i czekam aż pacnie ręką - bardzo jej się podoba, że pęka wtedy, chociaż za pierwszym razem się wystraszyła i był ryk. Fajnie patrzeć jak próbuje ręką do czegoś dotrzeć- tak jakby poruszała długim patykiem, który waży 100 kilo i którego trzyma na końcu
