Tulipania
Fanka BB :)
Dzień dobry 
Widzę, że temat Teściowej
Ja na moją nie mogę narzekać
Bardzo fajna i mądra Kobieta...Teściu z resztą też
Nie wtrącają się, nie dają rad, o które nie prosimy...szanują i respektują nasz sposób wychowywania
Jeśli chodzi o chodzik, to też jestem stanowczo na NIE. Na wszystko przychodzi czas i dziecko samo zdecyduje kiedy zacznie chodzić i najzdrowiej będzie jak zrobii to samo, bez niczyjej pomocy
Dzięki Dziewczyny za rady co do kaszki
Też trochę poczytałam o tym Sinlacu i tak jak o każdym produkcie są pozytywne i negatywne komentarze. Ale ten cukier trochę mnie niepokoi, więc nie wiem jeszcze czy się na nią zdecydujemy. Fajne opinie znalazłam o tej kaszce polecanej przez Charlene, Holle...hmm...więc może spróbujemy od niej. Ech, bądź tu mądry, nie wiadomo na co się zdecydować...wydawałoby się, że Lekarka doradzi najlepiej, a tu, po zajrzeniu w internet, tyle wątpliwości :/ Z resztą zobaczymy co nasz szanowny Krzysztof zaakceptuje 
Dziś też stoczyłam pierwszą bitwę z Krzysiulkiem co do samodzielnego zasypiania w dzień
1:0 dla mnie
Do tej pory, jak kładziemy go spać już po kąpieli, na noc, to jest przyzwyczajony, że jest odkładany do łóżeczka całowany i zostawiany
Jeśli zdarza mu się popłakiwać, to zaglądamy co 2 minuty, głaszczemy po główce, uspokajamy i tak do skutku
Nie wyjmujemy go z łóżeczka 
Gorzej jeśli chodzi o usypianie w ciągu dnia, na drzemki dzienne...trochę go tu rozpuściłam i do tej pory nosiłam go, lulałam no i tak się przyzwyczaił :/
Dziś po raz pierwszy, jak zauważyłam, że robi się senny, to położyłam się obok niego, zaczęłam nucić kołysankę, głaskać po główce no i...wytrwałam...mimo zawodzenia i rozżalonego płaczu
Mam nadzieję, że uda mi się być konsekwentną, bo kawaler robi się coraz cięższy 
Dziś też piękne słoneczko, więc po drzemce idziemy na spacerek
Miłego, słodkiego dnia !!
Widzę, że temat Teściowej
Jeśli chodzi o chodzik, to też jestem stanowczo na NIE. Na wszystko przychodzi czas i dziecko samo zdecyduje kiedy zacznie chodzić i najzdrowiej będzie jak zrobii to samo, bez niczyjej pomocy
Dzięki Dziewczyny za rady co do kaszki
Dziś też stoczyłam pierwszą bitwę z Krzysiulkiem co do samodzielnego zasypiania w dzień
Gorzej jeśli chodzi o usypianie w ciągu dnia, na drzemki dzienne...trochę go tu rozpuściłam i do tej pory nosiłam go, lulałam no i tak się przyzwyczaił :/
Dziś po raz pierwszy, jak zauważyłam, że robi się senny, to położyłam się obok niego, zaczęłam nucić kołysankę, głaskać po główce no i...wytrwałam...mimo zawodzenia i rozżalonego płaczu
Dziś też piękne słoneczko, więc po drzemce idziemy na spacerek
Miłego, słodkiego dnia !!
Normalnie nie idzie, wczoraj dostał smoka i nie protestował spał jak należy 5h.