Witam weekendowo :-)
Wczoraj pisałam i gdzieś mi wzięło posta a drugiego nie dane mi było napisać :-) U nas dziś zapowiada się ładna pogoda więc jedziemy nad może na spacer i przy okazji obejrzeć domki które sobie zarezerwowalismy na kwietniowy urlop :-)
Co do karmienia na śpiocha to Zośki nie lubi i nie przyjmuje takich propozycji. Parę razy próbowałam podstawić jej cyca na śpioch ale nie chciała więc dałam spokój. Za to często karmię ja na leżące w łóżku przed snem i jak usnie to już nie podnoszę do odbicia i w sumie tylko parę razy zdarzyło się że ulała :-) dobra znikam na razie idę ogarnąć dziecka bo się obudziła z drzemki :-) miłej soboty
Wczoraj pisałam i gdzieś mi wzięło posta a drugiego nie dane mi było napisać :-) U nas dziś zapowiada się ładna pogoda więc jedziemy nad może na spacer i przy okazji obejrzeć domki które sobie zarezerwowalismy na kwietniowy urlop :-)
Co do karmienia na śpiocha to Zośki nie lubi i nie przyjmuje takich propozycji. Parę razy próbowałam podstawić jej cyca na śpioch ale nie chciała więc dałam spokój. Za to często karmię ja na leżące w łóżku przed snem i jak usnie to już nie podnoszę do odbicia i w sumie tylko parę razy zdarzyło się że ulała :-) dobra znikam na razie idę ogarnąć dziecka bo się obudziła z drzemki :-) miłej soboty
Wczoraj na obiad dałam Dawidowi dynię. Słabo mu te jedzenie szło, więc Robert doniósł w słoiczku marchewki. Przełożył do pustego, żeby nie grzać całego i co - okazało się, że wziął tą od jego mamy słodzoną!
, przeciez dorosli maja inne smaki i bez przypraw moze im nie smakowac, co innego dzeicko, ono sie dopiero uczy. Bol brzuszka moze sie zdarzyc po jedzeneniu, bo twoj maluch chyba dopiero sie uczy. No ale faktycznie wiadomo, co ona tam do tej marchewki wrzucila jeszcze i jak ja przygotowala?