Się przestawił ten mój synek ze spaniem no. Rano wstał o 5.30, a teraz już od 17.00 śpi bez przerwy, więc pewnie już na noc, bo on takich długich drzemek w dzień nie ma. Nawet nie wiedziałam, że już tyle czasu minęło odkąd zasnął. Ogarnęłam trochę dom, wyszłam na pocztę, wrociłam, spał dalej, to zaczęłam ciuszki przewalać w poszukiwaniu lżejszej kurtki i patrzę, a tu po 20 już, więc prawie 3.5 h śpi. Znów będzie pobudka skoro świt

Kładę się chyba i ja zaraz jak tak.
Poszukiwania owocne

Znalazłam 6 kurtek, w tym jeden taki krótki 'płaszczyk', z dwoma rzędami wielkich guzików, granatowy, coś na wzór marynarki, tylko takiej z płaszczowego materiału

Cudo na chłodniejsze dni i jaki elegancki do tego

Znalazłam też kilka bezrękawników, jeansowych i polarowych, kilka par spodni, bluz, koszulek i koszul. Ogólnie w jedną pralkę się nie zmieści

Kiedyś dostałam kilka worów ciuszków, wydawały mi się taaakie duże, a są teraz w sam raz

Dobrze mieć taki zapas i podciągać co chwilę, tym bardziej, że te nasze dzieciaczki tak szybko wyrastają z ubrań. Szok. Już 4 wielkie kartony odłożyłam za małych, niektórych nawet nie zdążyłam mu założyć.
Co do odparzeń nic nie pomogę niestety, u nas nie występują. Robię tak, jak mi radziły położne w szpitalu, czyli przy zmianie pieluchy delikatna chusteczka nawilżana i codzienna kąpiel, niczym nie smarować, nie pudrować i odparzenia żadnego nie było ani razu. Pupka umyta, przy zmianie pieluchy trochę przewietrzona i już. Pieluch też rożnych używamy, pampersów, happy, dada, hugies, babydream i nie robią żadnej rożnicy jeśli chodzi o pupkę.
Jutro szczepienie mamy. Strasznie mi się nie chce iść :/ Jedyne co mnie ciągnie tam to sprawdzenie ile moja kluseczka waży
