reklama

Październik 2013:)

Hej

Jakoś weny na pisanie nie miałam ostatnio.

Carla - Robert na kursie. Na oferty pracy oddzwania, ale jakoś bez przekonania, ja już odpuściłam, bo szkoda moich nerwów.

Co do diet i ćwiczeń to ja koniecznie muszę się jakoś zmotywować, bo szybko odzyskuję stracone po porodzie kg :( Byłam na -10 w stosunku do tego sprzed ciąży i już odkąd nie karmię i nie ograniczam się z jedzeniem to prawie 6 z tego odrobiłam ;( Nawet nie wiem jak to możliwe, bo może nie jem jakoś super zdrowo i mało, ale też na pewno nie dużo. W szoku byłam jak na wagę stanęłam, żeby się z Dawidem zważyć. Masakra jak zgubić trudno, a odzyskać tylko chwila.

Dawid wczoraj skończył 5 miesięcy :) Chyba czas na gluten ;)
 
reklama
Witam,
Carla ja wiem, że znajoma bzdurzyła :) Lekko się zmieszała jak zaczął się temat, a że miał być to miły wieczór to nie podjęłam dyskusji. No to widzę, że z łazienką już z górki :) Czekolada... ostatnio nie mogę się ogarnąć w trzy dni zjadłam 300 gramowa milkę :zawstydzona/y:
Deli my jesteśmy na etapie 140 mleka średnio co 3,5 godziny.
Szczęściara współczuję, byle szybko przeszło Franusiaowi. Ja staram się ćwiczyć, trochę ostatnio odpuściałam i widzę tego skutki. Mimo, że ważę 5 kg mniej niż przed ciażą to jednak brzusio się uwydatnił :(
Charlene dieta cud - dobre :) Mam nadzieję, że na sprawie wszystko po Waszej myśli się poukładało.
Karoola u nas dziś o 5:30 była pobudka na jedzenie i na szczęscie potem zasnęła do 8. Super, że załapała o co chodzi z łyżeczką u nas trochę totrwało, no ale teraz łyka jak szalona i nawet mnie popędza, że za wolno jej podaję :)
Szatsa to chociaż tyle dobrego no ale nadal trzymam kciuki by jąderko samo zeszło. No i zdrówka na teraz :)
Ages a ile Dawidek teraz waży ? My dziś przed kąpaniem 7,600 w bodziaku :)
 
Aga - jakieś 7800 g mi wyszło mniej więcej po odjęciu ubranek i pampersa. Wydaje mi się, że moze nie ma aż tyle, bo na badaniu 12.03 ważył 7200. Choć po tej zawiesinie na ulewanie jest o niebo lepiej i już więcej mu mleka w brzuszku się zatrzymuje, je mleko 4x po 180-200 ml, do tego też inne rzeczy to mógł w sumie tyle przybrać ;) Ja to nie sugeruję się za bardzo tą wagą z badania szczerze powiem, bo słyszałam od pielęgniarki jak leżeliśmy w szpitalu z żółtaczką, że dziecko powinno być na tej samej wadze ważone, żeby mieć 100% pewności ile realnie przybrało. U nas na wadze wychodziło prawie pół kg więcej niż u lekarza na tej starodawnej z szalkami, u naszej pediatry (której wtedy nie było) jest elektroniczna, więc podejrzewam, że niedokładnie go zważyła ta u której byliśmy, bo wyszło, że przez 6 tyg przybrał 450 g i nawet mimo ulewania wydało mi się to strasznie mało. No nic, grunt, że teraz już nie płacze przy jedzeniu, jest zdrowy i dobrze się rozwija :)
 
To dobrze, że się uspokoiło i Daniel może porządnie się najeść. U nas też jakby lepiej tylko muszę ją zagadywać albo śpiewać to wtedy ładnie je inaczej zdarza jej sie świrować bo po prostu się nudzi :) My jak byłyśmy 3 marca to Ikula miałą 6920, wiec wychodzi, że przez 4 tygodnie przybrała 680 gram. Rośnie mi kluseczka :)
Z glutenem wchodzimy od poniedziałku. Na weekend jedziemy do rodziców, wiec wolę sobie podarować nowości :)
 
Jeju, ale Wam zazdroszczę "lekkich" dzieci... Mój już przeszło 8,5 kg waży, ledwo go noszę. U nas nie było problemów z ulewaniem czy niechęcią do jedzenia, więc taki kloc mi rośnie.

Karoola aaa takie buty, fajnie że tak sobie podróżujecie :) A na stałe do Berlina nie chcecie czy Ty masz pracę w Szczecinie?
Ja kocham jak mój mąż gotuje, wczorajszy obiad to jego dzieło, mięsko w sosie i do tego kasza jęczmienna :) Mniam! A dziś chyba się pokuszę na jaglaną bo mam.
Ja też o pewnych sprawach wolę gadać z dziewczynami :) Np. mój mąż kompletnie nie rozumie mojej miłości do Justina Timberlake ;)
Agnes racja, szkoda nerwów, oby ten kurs szybko się skończył i R. znalazł dobrą pracę :)
My z glutenem zaczynamy po weekendzie.
Aga Agi ta czekolada gorsza niż papierosy, jakoś nie potrafię jej rzucić :)
 
cześć babeczki. My we środę mieliśmy szczepienie, zbombardowali go i dobę mi gorączkowała, wczoraj w dzień nie spał jak należy, taki był rozdrażniony. Mam teraz spokój przez pół roku, bo to było ostatnie :-) Dziś za to nadrabia, bo oczywiście miał w nocy przerwę 2 godzinną na harce mu się zebrało ;-)
Ale wasze dzieci duże w porównaniu do mego Kuby, on tylko 6250g waży, wczoraj mieliśmy wizytę. Ale babka mówiła, że nie widzi powodu do niepokoju, jest pogodny, uśmiechnięty, skory do zabawy i nauki, rozwija się w swoim tempie, mieści się w normie. Ale wiem, żebyśmy byli w Polsce byłoby, że go głodzę.

Wczoraj zjadł nawet dwie łyżeczki kaszki, tylko tam gdzie kaszka miała kontakt ze skórą pojawiły się czerwone plamy, miałyście kiedyś coś takiego. Po 2 minutach zniknęły :confused:

Carla to łazienka małymi kroczkami idzie do przodu, super. Chodzisz na aerobik, ja też się zastanawiam, ale nastraszyli mnie, że jak będę miała zakwasy to mleko mi skwaśnieje, a że Kuba słabo chce jeść co innego to trochę mnie to przeraża...
szatsa trzymam kciuki za syneczka i operacje, oby szybko wam przysłali list z datą
charline jak po sprawie? też stosuje podobną dietę, na razie daję radę ;-)
aga_agi czekolada mniam, kiedyś mogłam zjeść całą tabliczkę i było, a ok a teraz idzie w dupę i brzuch, a jeszcze się nie odważyłam jej zjeść po porodzie, zawsze coś wybadało, teraz też muszę poczekać, dopiero jelitka Kubusia wracają na właściwe tory
karoola super wycieczki sobie robicie :tak:
Mój Kuba coraz wcześniej wstaje, mimo że w nocy robi sobie przerwy na gadanie, łapanie się za stopy czy ćwiczenia gimnastyczne :no::no:

Teraz królewicz śpi, jeszcze nie jadł od 6 rano. Pewni wstanie głodny jak wilk. Ja skorzystałam wyszorowała lodówkę i piję kawę :-D
 
Witam!!!

Chciałam się tylko przypomnieć, że jestem i nie zrezygnowałam z forum, czytam Was codziennie, ale jakoś czasu ostatnio brakło na dłuższe odpisywanie. Dziś jedziemy na weekend do moich rodziców, pogoda ma być superowa więc dzieci się dobrze dotlenią a i ja słońca złapię :-) we wtorek byłam na zakupach żeby coś sobie na chrzciny kupić i lipa, namierzyłam się strasznie dużo, bardzo już zła byłam i zmęczona a kupiłam tylko bluzkę i teraz muszę spodnie kupić, bo na fajną sukienkę nie trafiłam. M wczoraj wyjechał na 2 tyg więc znów same zostałyśmy :-(

Czekolada i słodycze - to mój codzienny grzech, nie mogę się opamiętać, też potrafię duża milkę zjeść w 3 dni !!! uwielbiam. Nie wiem jak się pozbyć tej ochoty na słodycze, może po prostu organizm potrzebuje?

Gluten - wprowadziłam malutkiej wczoraj, kupiłam zwykłą kasze mannę i robię na małej ilości wody pół łyżeczki, do tego troszkę mleczka mojego i podaję jej łyżeczką. A ta się brechta :-) myśli, że to zabawa i pluje :-)

Jazda samochodem- u nas odpukać ok, ale pamiętam że ze starszą mieliśmy problem, bo jak była taka malutka to ryczała w samochodzie zamiast spać. Oczywiście kiedyś przeszło :-)

Ćwiczenia - ja już miesiąc robię skalpel Chodakowskiej, jakoś mi to idzie, staram się ćwiczyć 5 razy w tyg a na weekend odpoczynek, najlepiej rano bo wieczorem bym się nie zebrała. Najgorsze jednak to że ja nie umiem sobie słodyczy odmówić i nie stosuję żadnej diety, zobaczymy czy efekty będą?

MIŁEGO WEEKENDU!!!
 
Agitatka powiem Ci że ja już słyszałam o tym, że niby od ćwiczeń laktacja zanika czy mleko ma inny smak, ale jak dla mnie to totalna bzdura! Ja mam ciągle zakwasy od 3 miesięcy, a laktacja ma sie dobrze :) Nie wiem po co takie głupoty wciska się kobietom :/
Ja nie zauważyłam żadnych plamek po kontakcie jedzenia ze skórą. A nasza łazienka już na wykończeniu, dziś kładą podłogę i zostaje tylko kabina, kibelek, meble i umywalka do zamontowania :) Aha no i lustro :)
Aniula ja uważam że lepiej zjeść jak ma się ochotę niż cierpieć katusze :D 5x w tygodniu? wow, podziwiam, ja na Chodakowską patrzeć nie mogę, jest nudna jak flaki z olejem, ale jej ćwiczenia są dobre :) Zdecydowanie bardziej wolę Mel B, ona przynajmniej żywiołowa jest.
 
Ostatnia edycja:
Carla byłam dzisiaj u pediatry bo Filip przeziebiony i się zorientowała, że nie szczepiony. Powiedziałą, że skoro taką podjełam decyzje to ok, ale bardzo prosi, żeby zaszczepiła na wzw B bo tego wszedzie pełno. Natomiast teściu był za drzwiami i wparował. Zaczął sie wydzierać, że pewnie się głupot w internecie naczytałam, że lekarze szczepią swoje dzieci. Lekarka sie dołączyłą,że przecież jest teraz plaga chorych na gruźlice, krztuciec ale jak zaczełam jej podawac swoje argumenty to zamilkła.Wróciłam do domu to teściowa zaczeła się drzeć, że jestem jakaś chora psychicznie, że chce zrobić krzywde dziecku. Powiedziałam że nie będe takim tonem rozmawiać i jak poczytają o szkodiwości szczepień albo chociażby ulotki szczepionek to pogadamy to zaczełą gadać, że przecie zmuszą się zabezpieczyc a historie dzieci chorych po szczepieniach to bzdura i napewno chore są przez coś innego:szok: Pamiętasz może nazwę tej szczepionki na ksztuciec, z krztuściem oczyszczonym? Bo chce o niej poczytac. A Twoja przychodnia zachowała się skandalicznie. Ciemnogród jakiś. A z tą opieką społęczną to śmiechu warte. Chodź już gdzieś słyszałam opinie, że jak dziecko nie szczepione tzn ze napewno zaniedbane i z patologii.
 
reklama
Gruby numer, to tesciowie nie wiedzieli że Filip nie jest szczepiony? A gdzie jest pełno wzw b?? Ja np. uważam, że tą szczepionke można sobie darować w momencie, gdy jest się dzieckiem.
Plaga chorych? Przeciez mamy najwyższą wyszczepialność w Europie, więc skąd epidemia zachorowań? Nikt nie przyzna że to szczepieni chorują.
Ta szczepionka błonica- tężec- krztusiec nazywa się Infanrix DTaP.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry