Cześć
Dziś Światowy Dzień Pocałunku - całujmy się ile wlezie

I tak w temacie - zaczęłam oglądać jakiś program śniadaniowy, mówili o tym dniu, a na facebooku na fanpagu widzowie wstawiali swoje zdjęcia pocałunków i tak oglądam te zdjęcia i połowa z nich to pocałunki z dziećmi w usta. I tu mi się nasuwa pytanie: całować, czy nie całować? Ja nie całuję Dawida w usta. Buziaki dostaje w różne części ciała

stópki, dłonie, czoło, policzek, brzuszek, kolanko, itp

Ale nie całuję go w usta i dziwi mnie szczerze mówiąc ta praktyka, bo to przecież wpychanie bakterii (przenoszące próchnicę czy jakieś wrzodowe choroby). Z drugiej strony zdarza mi się jego smoka do gęby wziąć jak np spadnie gdzieś na podłogę. Niby na jedno wychodzi, nie? No ale jakoś mimo wszystko w usta nie całuję i wkurza mnie totalnie jak robi to np. Roberta mama

A wy ja macie? Całujecie?

Dziś w końcu Robert wraca do domu - jemu bakterie wepchnę
