Dzien dobry dziewczynki

doczytałam coście wczoraj naskrobały- az 3 śłuby nam się szykują

super

swoją drogą nie każdy Maluszek ma okazję być "świadkiem" przysięgi swoich rodziców- fajne to
Co do
upławów/śluzu ja mam raczej coś wodnistego - jakby się ze mnie co jakiś czas "ulewało"....a co do
kaszlu tez kaszle i jak kaszle to czasem mnie zakłuje brzuch- ale tak tez bywało jak w ciązy nie byłam chyba to normalne...na szczęscie już przechodzi

ciepła cherbatka z imbirem cytrynką i miodem i gitara
Papierochy w pierwszej ciązy palilam na początku- bo jeszcze nie wiedziałam ze jestem- i tak jakoś ja się chcialam zaciągnąc a tutaj mnie cofało..i cofało..i se mysle WTF??? zrobiłam test- i już wszytko było jasne- Fasolka się buntowała na trucicielke

na szczęscie trwało to krótko- mimo to organizm sam zareagował jak trzeba...przed zajsciem teraz w ciąze zdarzało mi się "popalać okazyjnie" w wielkiej tajemnicy przed Małżem rzecz jasna...ale na szczęscie nie odczuwam żadnej potrzeby i ciągotów- a za walczące trzymam kciuki! dacie rade! a może i na zawsze zrezygnujecie- czego Wam zycze
Co do
piwka ostatnio mialam taka okrutna ochote na piwo ze wyslalam męzowca do sklepu po bezalkoholowe! wypiłam bekłam i czułam się szczęsliwa

ja w sumie prawie abscynentem jestem- nigdy się nawet nie upiłam- ale piwo zwlaszcza przeniczne bardzo lubie i ciesz sie ze w nimcach kraju piwoszy pomysleli tez o tych co nie moga pic procentow badz poprpstu lubia smak piwa a nie efekt upojenia
cos jeszcze mialam pisac...ale ciagle mi mysli uciekaja w strone dzisiejszych badan..stresuje sie i w nocy nie spalam

mam nadzieje ze wszytko bedzie dobrze trzymajacie za nas kciuki dziewczynki!
a wiem- jeszcza a propo's mojej chudej córki- nooooooooooo jest szczypiorem straszetnym! chciaz je calkowicie normalnie- czasami nawet bardzo duzo...chyba taka uroda....ciezko ubrania kupic na taką tyczkę wykałaczkę...