die_perle ja też jakaś specjalnie głodna ostatnio nie chodzę, a jem, bo trzeba. Nie to, żebym musiała zmuszać się do jedzenia, ale gdybym nie zjadła, to jakoś nie byłoby z tym problemu.
Piękne porównanie porodu do seksu. Znów muszę się z Tobą zgodzić.
Skoro Twój mąż uważa, że poród jest obrzydliwy, to jak go przekonałaś do towarzyszenia Ci w trakcie?
Ja też dziś poczułam bulgotanie w brzuszku…to była fasolka…po bretońsku.

A tak na serio, to u Ciebie to już chyba może bulgotać. A właśnie, dlaczego kobiety, które już wcześniej były w ciąży czują ruchy wcześniej?
Landrynka Ty masz strach, że po Twój Cię nie przytuli, a dla odmiany mój D nie chce, bo boi się, że po mnie nie bzyknie. :-(
szczęściara smaki niezłe…:-)
A tak z innej beczki: czy macie już dziewczyny tą linię, która biegnie przez brzuch w dół od pępka? Na jakiejś stronie ciąża tydzień po tygodniu wyczytałam, że ta linia może się już pojawić, a u mnie ani widu ani słychu.