reklama

Październik 2013:)

reklama
Dzwoniłam przed chwilą do stomatologa i powiedzieli mi, że oni znieczuleń w ciąży nie podają, więc coś musi w tym być:)

Kamcia nie wiem, nie ja jestem lekarzem. Mieli pobrać wycinek z żołądka,a dlaczego akurat sonda przez nos...nie wiem...Gastroskopię zrobiłam 4 lata później.
 
Takhisis, ale idz tylko na początku na przegląd i ci powie co widzi i czy jest sens rozwiercania teraz czy może może poczekać. Każda ma stracha przed czymś i to nic nowego. Ty akurat boisz się dentysty.
 
Deli szczerze mówiąc pierwsze słyszę, żeby orzeszków nie wolno było. Może to bardziej chodzi o sól z którą w ciąży nie można przesadzać.

[FONT=&quot]Takhisis coś mi się wydaje, że szukasz wymówki, żeby z tym zębem nie zrobić, bo boisz się dentysty…Taka duża dziewczyna…[/FONT];-) [FONT=&quot]Nigdy w życiu nie miałam znieczulenia podczas plombowania zębów i jakoś przeżyłam. A poza tym tak jak napisałam: podobno można mieć znieczulenie w ciąży. Ba! nawet w uzasadnionych przypadkach można mieć prześwietlenie, tylko dostajesz taką specjalną osłonę na brzuch. Już wielokrotnie słyszałam, że zęby w ciąży absolutnie trzeba leczyć.[/FONT], bo może dojść do zakażenia.
 
Koleżanka osa_24 ma rację. Zapomniałam napisać, że można używać znieczulenia w ciąży- to zależy od lekarza jaką ma wiedzę o tym co robić z kobietą w ciąży. Nie każdy lekarz wyraża zgodę. U nas w Bieruniu jest dentysta który podejmie się wszystkiego, ale jak coś wymaga konsultacji to do zabiegów sprowadza swoich kolegów do asystowania.
 
deli tak właśnie dzisiaj zrobię:)) Mądrze bez demonizowania:)

Antiope napisałam, że ostatni raz byłam u dentysty 17 lat temu, więc wyobraź sobie,że tak...mam złe skojarzenia. Nie znam dzisiejszej techniki, a mam tylko złe skojarzenia z przeszłości. No widzisz...duża czy nie duża każdy ma jakieś strachy. Rodzina mojego męża ma zęby w strasznej kondycji, ciągle je leczą...i jeśli szukać przypadku naprawdę chorych zębów to mój mąż jest idealnym przykładem...leczenie nigdy się nie kończy..a długo olewał temat i zakażenia nie dostał. Wiem więc, że próchnica nie jest pożądana, ale gdyby była tak groźna to naprawdę co trzecia kobieta w ciąży miałaby zagrożone dziecko. To nie chodzi o to, że szukam wymówki...Bardziej chodziło mi to aby się upewnić czy warto tak demonizować kilka czarnych kropek na zębach....No ale o tym powie mi dzisiaj dentysta.
Sama po sobie widzisz, że można mieć różne strachy nie zawsze racjonalne:D
 
Ostatnia edycja:
Hehe, ja mam mojego " osobistego motywatora " czyli męża.
My widzimy gołym okiem, że ząb ma dziurkę albo plamę albo przebrawienie -no ale nie wiemy co z nim jesy - a już może być po nim... a dentysta sprawdzi, bez rozwiercania, bez zdjęcia i będzie wiedział co robić, albo czego nie robić - co może poczekać, jeżeli chcemy się wstrzymać w ciąży. Powiem tak, stracha mam zawsze, ale idę. Zresztą mąż w ramach motywacji powiedział, że jak będę miała brzydkie zęby to nici z całowania;)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry