hej plodne kobiety:-)
pozno dzisiaj sie odzywam.
paulinek wiem, co czujesz. ja mam to x2 mamo pic, mamo jesc, mamo ladne zdjecie, mamo reks( nasz owczarek) na ulicy chodzi, mamo ona mi zabrala, mamo on mi nie daje. jeszcze troche to w kaftanie bezpieczenstwa mnie wywioza

co do ruchow ja nie licze, moja lidzia rusza sie prawie caly czas, wiec dopoki sie rusza to nie licze. a fika takie koziolki, ze czaami mam wrazenie, ze mi ten brzuch rozerwie.
sony mam nadzieje, ze sie golabki udaly.
natalie no tekst w rozmowach powala na kolana

pannacota jak pamietam w szpitalu bedac, kazali mi ruchy liczyc tak; dziecko powinno ruszac sie co najmniej 10 razy w ciagu godziny. oczywiscie zadna z nas tego nie liczyla i nikt o to nie wnikal:-)
persefona wspolczuje, uwazaj na siebie, mam nadzieje, ze dotrwacie jak najdluzej
dzaga mam nadzieje, ze samopoczucie bedzie lepsze
co do przygotowan to ja tez w lesie. niby ubranka od kolezanek sa, ale tylko przejrzane, trzeba poprac, ale czekam na szafe. do szpitala dla siebie mam tylko dwie koszule, a musze od kupienia torby zaczac:-). jakos mi sie nie spieszy tym razem, chociaz niedawno byla 100 dniowka, a teraz zostalo juz tylko 88 dni, biorac pod uwage, ze bedzie cc to jakies 7-10 dni mniej, ale szczerze mam jeszcze czas:-)
musze uciekac na razie bo glodomory mnie obstapily;-)