Hej, jestem na bieżąco, ale jakoś mi ciężko pisać. Czuje się jakbym miała pol mózgu, zasobów starcza mi na pamietanie z której piersi karmilam ostatnio. Juz się nie dziwie, ze do czasu kiedy nauczono się kontrolować płodnośc nikt nie podejrzewał, ze kobiety tez myślą...
Pscolka, grstuluje ekspesowego porodu! Tak powinnysmy wszystkie rodzic. Czy nie uwazacie, ze to przerażające jak wiele z nas skończyło z cc mimo prob SN? Tak sobie myślę, ze kilkadziesiąt lat temu po prostu nie przeżyły byśmy tych porodów lub nie mialybysmy naszych pociech...
Ja wciąż cycuje, ale rozumiem te z was, które planuja przejść na mm. Jakbym miała drugie dziecko to bym się nawet chwili nie zastanawiała. Moja Gabi nie zgłasza na razie zastrzeżeń do mojej diety, ale ma tylko dwa tygodnie, na kolki za wcześnie. Zaczęłam od diety lekkostrawnej po CC i powoli wprowadzam nowe rzeczy. Dwa dni obserwacji i kolejne. Dziś jest kolej na CZEKOLADE. Trzymajcie kciuki.