pauletta u mojego męża wykryto cukrzycę jak młody miał pół roczku. M miał wtedy jakieś 22 lata i jest szczupły i taka choroba kojarzona z osobami otyłymi żywiącymi się tylko fast foodami to brzmiało jak jakiś żart. Proponuję udać się też do psychologa - mój mąż nie dał się namówić a sądzę że do tej pory do końca się z chorobą nie pogodził. Ogólnie od tamtego czasu zmienił się, przestał się uśmiechać prawie w ogóle, zaczął miewać humorki itp. Nie mówiąc że olewał chorobę przez co m.in. zaliczyliśmy nocną hipoglikemię gdzie nikogo nie poznawał i teść z sanitariuszem i lekarzem trzymali go żeby podać mu glukozę (cukier miał już koło 10 jednostek jak norma to te 80-90

). Także nie jest łatwo ale da się z tym żyć - zależy kto jak do tego podejdzie.
Domka my miałyśmy szerokie pieluchowanie ale po artykule w gazecie że już się od tego odchodzi (tak jak napisała sunovia), stwierdziłam że młodą ciśnie to wszystko i po prostu (i dobrze na brzuszek i kolki to robi) kładę ją jak najczęściej na brzuszku z szeroko rozłożonymi nóżkami - jak żabkę. W sumie w dzień głównie tak śpi a i w nocy się zdarza. My mamy kontrolę teraz to zobaczymy co i jak bo jedno bioderko było minimalnie poza normą.
renisus wiem o czym mówisz bo ja ostatnio nie miałam kiedy iść do wc bo młoda albo płacz albo spała ale u mnie na brzuchu a w łóżeczku od razu chrząkanie i potem płacz... Całe dnie w piżamie, bez makijażu i w ogóle matka polka jak się patrzy

Już bez krępacji nawet otwieram tak listonoszowi

Of cors z dzieckiem na ręku

Dzisiaj jak młoda spała pod rząd 6h to o 3 w nocy obudziłam się mega wyspana i myślałam że nie dam już rady zasnąć:-)
A ile przytyłaś? Bo ja b.mało jem a te kilogramy nie uciekają:/ Dalej 7kg+
Co do żółtej skóry może masz coś z wątrobą? Idź do lekarza koniecznie.