My po wizycie położnej. Mała wróciła do wagi urodzeniowej, pempuszek odpadł ( niczym go nie przecieralam i nie odkazalam bo tak w szpitalu kazali i efekt po 5 dniach boski aż jestem zdziwiona) , w czasie badania mała sie zsikala i poszedl mi dzis 3 kocyk... Bo położna jej go podłożyla a nie ostrzegła ze ją rozbierze do naga ... No nic moje gapiostwo. Mam dzis co prac bo jednak moje dziecię wie co to porządnie sie zlać
póki co nadal mam za mało pokarmu ale powoli go przybywa.