Asiulka współczuję, przynajmniej mogłoby Cię przestać już boleć
Ja jestem już po usg genetycznym, widziałam dokładnie naszego malucha, (ma jakieś 5,7 cm), wywijał i skakał na wszystkie strony, aż w końcu stanął na głowie i tak sobie siedział hi hi :-) wszystko jest w porządku, prawdopodobieństwo wad wyszło ok. 1:3700 dokładnie nie pamiętam. Do tego pobrali mi krew na test Pappa, nawet jakoś szczególnie nie pytając czy chcę hmmm. A najlepsze jest to, że za badania zapłaciłam 0 zł, bo lekarz wypisał po prostu skierowanie na NFZ, żebym nie ponosiła kosztów. A chodzę do niego prywatnie i cały szpital też jest prywatny. Także fajnie bo spodziewałam się wydatku w graniach 200-300 zł
A no i lekarz obstawia że to chłopiec, ale powiedział że może założyć się tylko o flaszkę więcej nie bo nie jest do końca pewien
Natomiast termin porodu wg usg przesunął się na 30.09, wg OM mam 04.10 i tu właśnie mam zagadkę jak to jest możliwe, skoro owulację miałam jakieś 4-5 dni później (wiem bo mierzyłam temperaturę). Nie mam pojęcia jakim sposobem termin mógł się przesunąć do tyłu, bo liczyłam raczej na późniejszy hmmmm
Na wizytowym wstawię fotki. Miłego dnia dziewczynki!