karina26
Fanka BB :)
syla - też tak słyszałam
ale jak wychodziłam to dziewczyna urodziła SN chłopczyka, który miał chyba z 4,5 kg, a ja sama do drobnych nie należę, więc może nie będzie tak źle; poza tym w tamtej ciąży brałam witaminy, teraz lekarka nic o nich nie mówi, mam tylko łykać kwas foliowy 
marika - ja miałam jeszcze dopochwowe i rzeczywiście była różnica, bo przez chwilę próbowała robić też przez brzuch, ale prawie nic nie było widać
ale jak wychodziłam to dziewczyna urodziła SN chłopczyka, który miał chyba z 4,5 kg, a ja sama do drobnych nie należę, więc może nie będzie tak źle; poza tym w tamtej ciąży brałam witaminy, teraz lekarka nic o nich nie mówi, mam tylko łykać kwas foliowy 
marika - ja miałam jeszcze dopochwowe i rzeczywiście była różnica, bo przez chwilę próbowała robić też przez brzuch, ale prawie nic nie było widać
. A witaminy na razie łykam, bo mnie od warzyw odrzuciło:-(. Później będę łykała co kilka dni. Ale faktycznie w poprzedniej ciąży na 3 ostatnie miesiące przestałam łykać witaminy za radą położnych. Zwłaszcza trzeba uważać na wapń, bo podobno główka za szybko twardnieje i jest mniej elastyczna przy porodzie
