pscółka bardzo współczuję. Szczepienia to trudny temat. Ja akurat szczepię na wszystko oprócz rota. Moja mama jest pediatrą i ona po 25 latach praktyki powiedziała mi, że widziała wiele bardzo ciężkich powikłań po tych chorobach, łącznie z trwałym uszkodzeniem mózgu. Ja młodą szczepię w specjalnym punkcie szczepień, zawsze jest super dokładnie badana przed. Pierwsze szczepienia poza szpitalem położniczym miała przesunięte, bo mama zarządziła zrobienie jej morfologii i okazało się, że ma dużą anemię. Lekarze powiedzieli, że gdyby tego nie wykryto i ją zaszczepiono to miałaby najcięższe powikłania z możliwych. Wolę nie myśleć. Niestety współcześnie autyzm diagnozuje się u co 80 dziecka. Strach się bać.