Dzień dobry mamusie.
Ja jestem na wyjeździe, wybrałam się na długi weekend do siostry. Byłam z nią na Głuchowie (rynek hurtowy, bo po znajomości taniej) i obkupiłam mojego maluszka. Kupiłam 3 komplety poszewek na pościel, z ochraniaczem, 5 prześcieradeł nieprzemakalnych, rożek, śpiworek-rożek, pieluchy i pieluchy z ceratą, kocyki, chusteczki bawełniane wielokolorowe i czapeczki, skarpetki, rajstopki, ręczniki, troszkę ubranek i sama nie wiem co jeszcze. Kupiłam też siostrzenicom spódniczki, bluzki i rajstopki na zakończenie roku szkolnego. Nazbierało się tego ze trzy worki 120L a wydałam tylko 600zł i w tym jeszcze lody dla całej rodzinki 15szt. Jestem w szoku bo wzięłam 1000 i myślałam że braknie.
No i z ilościami się nie cackałam i drobne rzeczy np. chusteczki, skarpetki po 10-12szt brałam, no co niech maluch se ma.
Np.: cena rożka 11zł, ręcznik 16zł, poszewka na pościel 100x135 20zł.