Renisus w dani jest zupełnie odwrotne podejście niz w Pl. Silne alergeny nalezy pomału wprowadzać. Np w jednym tygodniu troszkę miodu a jak nic sie nie działo to np za tydzien inny alergen i obserwować . Wykluczać z diety dopiero to co zaszkodzi a nie tak na wszelki wypadek. Mi w szpitalu kazali jesc wszystko normalnie tylko nie przeginać z czekoladą i cytrusami. Póki co mała miała ze 3 razy wzdęcia ale nie jakieś mega straszne. W wigilie nawet zjadłam odrobine bigosu i nic.. Fakt była to jedna łyżka wiec moze mało zeby zaszkodziło ale jednak. Lekarka mi powiedziała ze mam nie omijać alergenów bo uczulić moze wszystko a my nigdy nie wiemy co uczuli a jesli wyskoczy uczulenie to dostanie zastrzyk i drugi raz tego co uczuliło nie zjem. Jak widac co kraj to obyczaj.
i jeśli dobrze pamiętam to najlepiej od spadziowego zacząć, bo jest pochodzenia zwierzęcego nie roślinnego. Fuj, wolę sobie tego nie wyobrażać
