Ann :-* Właśnie przed snem nadrabiam zaległości, jakoś ciężko mi w tym tygodniu znaleźć czas żeby trochę popisać
siedzę u staraczek czekam na wysyp dwóch kresek bym mogła jako pierwsza gratulowac
ciągle walczę ze swoimi strachami
Wczorajsza wizyta u lekarza bardzo udana, bąbelek ma się doskonale ja też się lepiej czuję nie mam już mdłości od kilku dni choć to akurat mało ważne bo od tego się nie umiera i mogłam z tym funkcjonować, a i czułam się tak ciążowo
brzuszek mam całkiem spory i nie ma innej opcji jak wypad jutro do galerii, choc waga stoi w miejscu.
Wyniki badań mam idealne, tsh spadło poniżej 1.80 więc całkiem nieźle.
Kolejna wizyta u gina 14.03 a prenatalne jakoś między 20-23.03 i znów do gina ostatniego marca, grafik mam już ułożony, wizyty zarezerwowane

Zaglądam tutaj, czytam i trzymam kciuki za każdą dziewczynę z osobna ale szlag mnie trafia jak kolejne kobiety zostają aniołkowymi matkami, dobija mnie to totalnie i ciągle moje jeszcze bardzo mocne wspomnienia wracają. Modlę się mocno za te dziewczyny, niech ten na górze się ogarnie...
Trzymam kciuki za kolejne wizyty, dużo dobrego samopoczucia i zdrowia dla fasolek

niech pięknie rosną

mój olbrzym wg danych z wczoraj ma 2,33cm

a bicie jego serca to najpiękniejsze dźwięki jakie w życiu słyszałam, znów wyszłam spłakana od gina, zawsze się tym wzruszam.
Buziaki i dobrej nocy :-*