Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
wwitam wieczornie zanim was nadrobie te 12 stron to napisze co u nas. a wiec mloda wstala w nocy o 5.45, ja zrobilam butle i poszlam spac a maz nakarmil i polozyl dziecine lulu. obudzila sie o 8.45, czyli godzina zeby wstac i pojechac na zakupy zanim sie tlumy zrypia. pojechalismy najpierw do auchan,zrobilam zapas dla malej mleka i sloiczkow- 30 owocow,30 warzyw, 3 wielkie puchy mleka, kupilam na probe nowy kleik na bazie ryzu o smaku waniliowym na sniadanka. ciekawe co ona na to powie... w kazdym razie wydalismy oprocz na mloda to nasze zarcie i picie kupe szmalcu. potem zakupy do domu poslusznie nosil maz a ja stalam jak krolewna. dzisiaj juz prawie normalnie sie czuje i po poludniu wzielam mloda w ramiona bo nie moglam juz wytrzymac bez wyglupow z nia. pojechalismy potem do lidla dokupic reszte rzeczy. kapiel wieczorna zapodal mezulek bo to nachylenie moje nad wanienka by mnie zabilo. jutro maz juz wraca do pracy. zagonilam go poza tym do zamiatania calej chaty a ja poodkurzalam w pokojach tylko. powynosil mi elegancko wszystkie smieci pomogl rozladowac siaty. to sie nazywa pomoc.
a Leane dzisiaj od rana ma dzien "spiewajacy"... skubana tak piszczy i "spiewa" ze non stop sie smieje a jak ona widzi ze ja sie smieje to ona piszczala i sie smiala jednoczesnie do tego stopnia ze az pierdziawki puszczala) szlam ja przewinac to kiziol maly mi wydarl sie do ucha ze prawie ogluchnelam, a kot uciekl w kat
)
oooo STRIP widze ze kupa byla? a nie mowilam WODA??

o zaczęło się!