reklama

Październikowe mamy 2020

U mnie 41dc, jedyne co mi jest to bolące, obrzmiałe piersi i ciągniecie w pachwinach. Nic poza tym, mogę wszystko jeść, nie morzy mnie sen, mam mnóstwo energii, martwie się tym, ze mało mam objawów.
 
reklama
Ja mam kurde 3 przepukliny w ledzwiowym i ciula wie co że mną będzie dalej. Na razie cierpię czasami tylko na rwe A dopiero za chwilę będę miała 27 lat... masakra! [emoji57]
A zebys wiedziala ze tak ;) nie wiem czym to spowodowane ale coraz mlodszym osobom siadaja kregoslupy, rece, nogi ... straszne to jest :o ja mam w kwietniu 26 lat, reka do operacji w 2 miejscach, kolano do operacji po wypadku, w kregoslupie cuda wianki... co to bedzie za 20-30 lat ?
 
Ooo mam to samo z moim biednym kręgosłupem, a moja praca z siedzeniem ma niewiele wspólnego. Niestety tak się w naszym kraju traktuje pracowników, niby możemy dźwigać max 25 kg na osobę. To co mam zrobić z pacjentem ważącym 100 kg kiedy opiekuje się nim sama? W dzień koleżanka pomoże (to i tak 50 kg na jedną wychodzi), ale w nocy? Muszę go chociaż jakoś turlać po łóżku. Potem boli wszystko, ale takie życie. Praca fizyczna jest do kitu, tu masz Ruda rację, że to szybko psuje zdrowie, a potem latasz biedna po tych lekarzach ;)
U mnie caly rozjechany w kazda mozliwa strone. Efekt fizycznej pracy przez kilka lat. Akurat lędzwiowy w tym wszystkim z tego co pamietam najlepiej wyglada [emoji23]
 
Jak ja zazdroszczę tej energii.
W pierwszej ciąży też nie miałam żadnych objawów (poza zatrzymaniem miesiączki), urodziłam zdrowego syna. Nic tylko się cieszyć z dobrego samopoczucia [emoji8]
U mnie 41dc, jedyne co mi jest to bolące, obrzmiałe piersi i ciągniecie w pachwinach. Nic poza tym, mogę wszystko jeść, nie morzy mnie sen, mam mnóstwo energii, martwie się tym, ze mało mam objawów.
 
reklama
Ja Ci po raz kolejny powtorze ze Cie podziwiam kobieto, nigdy nie odwazylabym sie pracowac w twoim zawodzie i na pewno nie na tak specyficznym oddziale :) ja pracuje aktualnie administracji gdzie niby powinno byc milo prosto i przyjemnie, niestety to tak nie dziala. Mamy sie w tych szpitalach...

Ooo mam to samo z moim biednym kręgosłupem, a moja praca z siedzeniem ma niewiele wspólnego. Niestety tak się w naszym kraju traktuje pracowników, niby możemy dźwigać max 25 kg na osobę. To co mam zrobić z pacjentem ważącym 100 kg kiedy opiekuje się nim sama? W dzień koleżanka pomoże (to i tak 50 kg na jedną wychodzi), ale w nocy? Muszę go chociaż jakoś turlać po łóżku. Potem boli wszystko, ale takie życie. Praca fizyczna jest do kitu, tu masz Ruda rację, że to szybko psuje zdrowie, a potem latasz biedna po tych lekarzach ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry